Niedzielny wykład prof. Anila Kumara
“Nirwana, koniec cierpienia” (część 2)
Wydarzenia z 17 maja, 2011 r.
OM...OM...OM...
Sai Ram
Z czcią u Lotosowych Stóp Bhagawana
Drodzy Bracia I Siostry,
Opowieść o złotych piórach
Historia miała miejsce tuż po tym, jak dołączyłem do instytucji Swamiego, we wczesnym etapie mojego życia w otoczeniu Swamiego. Ten wczesny etap był „miesiącem miodowym” - kiedy to mieliśmy trochę wolności. Potem nadszedł trudny okres ćwiczeń, okres wyzwania. Takie jest życie duchowe, przez które się przechodzi, będąc ze Swamim.
W owych dniach aż do dziś widziałem, że Bhagawan nie troszczył się o nic. Nie wspomnę nazwiska osoby, która związana jest z tą historią. Tak czy owak człowiek ten przyniósł złote pióra i chciał, aby dotarły one do Swamiego i aby On je przyjął.
Pan, który przyniósł te złote pióra, powiedział mi: „Proszę, powiedz Swamiemu, że przyniosłem złote pióra.”
W owym czasie nie rozumiałem Jego logiki. Niewinnie poszedłem do Swamiego i powiedziałem Swamiemu, że ten to a tamten przyniósł złote pióra.
Swami rzekł: „Ty weź je, ty weź je.”
„Swami, on nie przyniósł ich dla mnie. One nie są przeznaczone dla mnie.”
„Nie, nie. Mówisz, że on je przyniósł, więc ty je weź.”
„Nie, nie Swami, one przeznaczone są dla Ciebie. Mają być rozdane studentom.”
Wówczas Baba wyjaśnił to w ten sposób: „On przyniósł pióra, abym udzielił mu interview, aby mógł siedzieć w przednim rzędzie codziennie. Swami nigdy nie zrobi takiego interesu. Gdyby on nalegał, powiem mu, aby wyszedł tą bramą. Nie pozwalajcie mu w ogóle przychodzić do aszramu!”
Praktykuj nieprzywiązanie w trakcie przywiązań
On jest Buddha! Bhagawan jest Buddhą, ponieważ nie jest On przywiązany do nikogo, ani do niczego. Tak doświadcza większość ludzi. Kiedy chodzi On pośród wielbicieli, czasem niektórzy z nich mają interview. Są błogosławieni interview. W pokoju interview. On mówi w taki sposób, jakby cały Awatar był tylko dla ciebie. Daje ci On takie wrażenie. Chwali On ciebie, twoją sadhanę, twoją rodzinę, twoje życie, twoje perspektywy, twoją żonę i czego jeszcze nie. Następnie zaczynasz myśleć, że jesteś taki ważny.
Z chwilą, kiedy wychodzisz z interview, zaczynasz opowiadać ludziom: „Czy wiecie, co Swami powiedział?” Dlaczego mam wiedzieć, co On ci powiedział? A mimo to opowiadacie to i tamto!
Następnego dnia albo jeszcze tego samego wieczoru, kiedy Swami przechodzi obok ciebie, On nawet nie spojrzy na ciebie! „Nie ma pokoju interview. On dał mi wrażenie, że On i ja jesteśmy jedno. Ale dziś Ty jesteś tam, a ja jestem nikim tutaj. (śmiech) Swami, czy mnie nie znasz? Czy mnie nie poznajesz? Co stało się z romansem w pokoju interview? Brak przywiązania – oto, czego On chce i to wszystko! Później nie ma co robić, nie ma przywiązania.
Jestem bardzo zdziwiony. Miałem sporo słodkich rozmów z Nim w różnych miejscach takich, jak Kodaikanal, Ooty, Delhi, Shimla, Bombaj, Pune i innych. Natychmiast po naszym powrocie tutaj, On postępuje w taki sposób, jakbyśmy nigdy siebie nie znali. (śmiech) – jakbyśmy nigdy się nie spotkali. Ale wczoraj podróżowaliśmy razem! Czym to wszystko jest?
Hari Om i to wszystko. Jest to brak przywiązania. Jest to nirwana. Tak mamy praktykować brak przywiązania pośród wszelkich przywiązań. Nawet w rodzinie jest to sposób, aby być ponad, aby wznieść się ponad.
Każdy ma uzyskać stan Buddhy
Moi przyjaciele, nirwana czyli wyzwolenie jest więc nieprzywiązaniem. Nirwana jest nieprzywiązaniem. Nie jest to rzecz, którą trzeba deklarować, ogłaszać albo podawać w telewizji. Urodziliście się wyzwoleni, ale w międzyczasie utraciliście wyzwolenie! Przywiązaliście się; jesteście uwięzieni w klatce przywiązania. Należałoby podjąć wysiłek, aby wydostać się i znów cieszyć się wyzwoleniem, z którym urodziliście się. Urodziłem się wyzwolony, ale dostałem się w pułapkę przywiązania.
Dzięki sadhanie znów doświadczam pierwotnego stanu wyzwolenia czyli nirwany. Moi przyjaciele, nirwana jest więc prawem naszych narodzin. Nirwana jest stanem naturalnym, podczas gdy przywiązanie jest naszym dziełem. Bhagawan Buddha! Jakiego rodzaju jest ten stan? Powinniśmy rozumieć, że Buddha to stan. Prawdę powiedziawszy jest to Siddhartha Gautama. Jest to stan Buddhy, chrześcijaństwa albo stan Kryszny – jest to stan. Kiedykolwiek czujesz ducha poświęcenia, jest to stan chrześcijaństwa. Kiedy doświadczasz współczucia, jest to stan Buddhy.
Każdy powinien uzyskać stan Buddhy, stan nirwany czyli wyzwolenia poprzez introspekcję oraz rozróżnianie tego, co jest prawdziwe, a co nie jest prawdziwe (nithya, anithya). Nithya znaczy „wieczny”, podczas gdy anithya oznacza „ulotny”. Musimy rozróżniać między jednym a drugim czyli między nithya a anithya przy pomocy viveki, co jest rozróżnianiem. Wówczas będziemy mieli doświadczenie nirwany.
Swami zawsze jest z nami!
Moi przyjaciele, biorąc pod uwagę powyższe słowa, mam kilka kwestii, którymi chciałbym podzielić się z wami w trakcie godziny. Jestem świadomy faktu, że mówię do wielbicieli Bhagawana Sri Sathya Sai Baby. Obecni tu są przewodniczący organizacji, zarządcy, szefowie, przedstawiciele odłamu kobiet, szefowie ruchu Balvika oraz działacze.
Zgromadzili się tu działacze Organizacji Sri Sathya Sai z dziesięciu różnych krajów. W tym kontekście mój szczery apel do was jest taki: powiedzcie każdemu, że Swami zawsze jest z nami! On nigdzie nie odszedł! On zawsze jest z nami. On nadal będzie z nami. Powtarzajcie to wielokrotnie.
Po pierwsze – bądźcie przekonani o tym. Doświadczcie tego i ogłaszajcie otwarcie. Możecie zapytać: „Jak to ogłaszać? Jak mówić o tym otwarcie? Jak mam siebie przekonać?” Odpowiedź jest prosta. Czy Swami nie ukazał się w Indonezji? Czy Swami nie ukazał się w Malezji? Czy nie ukazał się w Argentynie? Wiele ludzi widziało Go w różnych miejscach na świecie w fizycznej formie.
Istnieje tysiące książek, opisujących doświadczenia ludzi, którzy widzieli fizyczną obecność Swamiego na całym świecie. Są też ludzie, którzy nie byli tu, a są wiernymi wielbicielami Bhagawana Sri Sathya Sai Baby. Dlaczego mówicie zatem, że nie ma Go z nami?
Jeżeli ktoś mówi: „Swami zostawił mnie”, popełnia błąd wielkości Himalajów. On nie może zostawić ciebie – tak, jak ty nie możesz zostawić siebie! Czy możesz zostawić siebie? Nie, niemożliwe! Nie możesz zostawić siebie, ponieważ ta egzystencjalna rzeczywistość jest Boskością Bhagawana Sri Sathya Sai Baby. Póki ja tu jestem, Swami też jest. Owo „Ja”, indywidualna dusza, to On, dusza uniwersalna. Powiedzcie więc każdemu, że Swami jest z nami.
On nalegał, abyśmy powtarzali to wielokrotnie. „Ja jestem z tobą, w tobie, nad tobą, pod tobą i wokół ciebie.” Gdybym opuścił jedno z tych stwierdzeń, On dodałby: „W tobie – w tobie też.” Wiecie o tym. Jeśli jest On w tobie, nad tobą, pod tobą, wokół ciebie, to jak mógł On cię zostawić? Niemożliwe!
DZISIEJSZE POKOLENIE WSZYSTKO KWESTIONUJE
Pojawią się pytania, jakie będzie mieć wiele ludzi; nie możemy uciec przed nimi. Nie mogę powiedzieć: „Popełniasz grzech” albo „Oślepniesz, jeżeli będziesz zadawać takie pytania.” Takie czasy minęły. Gdybyś powiedział w ten sposób, twoi wnukowie rzekliby: „Tata (dziadku), nie mów mi.” Obecnie dzieci są bardzo inteligentne; nie możemy uciszyć ich.
Nasze pokolenie nie śmiało zadawać żadnych pytań. Ale następne pokolenie mogło zacząć zadawać pytania. Obecnie kwestionuje się każde stwierdzenie! Zapytaj swoje dziecko: „Czy ubierzesz tę niebieską sukienkę?”
„Dlaczego?” Natychmiast zapytają: „Dlaczego? A dlaczego nie tę?” Jest to znak obecnych czasów. Nie możemy winić dzieci. Ich iloraz inteligencji IQ wzrósł. Nawet prawimy im komplementy. Każde dziecko potrafi obsługiwać komputer, podczas gdy ja nie rozumiem, na czym polega działanie komputera! Proszę wnuka: „Naucz mnie czegoś na komputerze.”
On odpowiedział mi bezzwłocznie: „Powiedz mi, co zrobić. Nauczenie ciebie jest niemożliwe.” A następnie dodał: „Równie nudne byłoby uczanie ciebie.”
Powiedziałem mu wówczas: „Nauczam od 48. lat i nigdy nie czułem się znudzony. Nie rozumiem, dlaczego ty czujesz się znudzony.”
„Tak, powiedz mi, czego chcesz, a ja to zrobię i to wszystko.” Nie możemy winić naszych dzieci.
A jakie pytania wy możecie otrzymać?
Dlaczego Swami cierpiał przez długi okres?
Jedno z pytań jest takie: „Dlaczego Swami cierpiał przez długi okres?”Jak to się stało, że istotne organy nagle zawiodły? Czy jest to możliwe, aby wszystkie od razu osłabły? Albo zachodzi podejrzenie, że musiało to się dziać przez pewien czas, ponieważ wszystkie organy nie mogły ulec równoczesnemu uszkodzeniu?”
Zatem „Dlaczego to się stało?” - jest jednym pytaniem, jakie możecie otrzymać. Nie możecie powiedzieć ludziom, aby siedzieli cicho. A oto odpowiedź, moi przyjaciele.
Baba mógł mieć problem. Możliwe, że miał On problem. Wielkość Baby, wyjątkowość Baby, Boskość Baby jest taka, że On nigdy nie uskarżał się nikomu w żadnym czasie. Wyraźnie to widać w dyskursach Baby. On nigdy na nic nie narzekał.
Znam ludzi, którzy podchodzili do Swamiego i pytali: „Jak się miewasz?”
„Doskonale.”
„Swami, jak się miewasz?”
„Czuję się świetnie.”
„Bhagawanie, ale jak czujesz się naprawdę?”
„Jeżeli zapytasz jeszcze raz, odeślę cię stąd!” (śmiech)
On zawsze powtarza: „Czuję się świetnie, czuję się świetnie!”
Ale widząc Go wiemy, że On nie czuje się tak świetnie, jak mówi o tym. Z powodu wielu problemów, jakie powstały w związku ze złamaniem w okolicach miednicy, miewał On bóle. Ale On zawsze powtarza: „Czuję się świetnie”. Dlaczego?
Czy możesz powiedzieć, że czujesz się świetnie, jeżeli masz ból głowy? Jeżeli masz ból głowy, czy możesz powiedzieć, że czujesz się świetnie? Nie powiesz: „Świetnie.” Ale nie tylko to, będziesz powodem bólu głowy innych osób w rodzinie! Z powodu twojego bólu głowy, nie będzie odwiedzin gości; nie będzie dowcipów; nikt nie powinien oglądać telewizji, nie będzie pudingu, ani lodów. Cały dom będzie miał godzinę policyjną, ponieważ masz ból głowy. Twój ból głowy jest więc powszechnym bólem głowy!
Z drugiej strony, weźcie Babę Bhagawana z całym bólem, jaki jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, co widzieliśmy, a On nigdy nie powiedział: „Mam te problemy. Zamiast tego On stale powtarzał: „Czuję się świetnie. Czuję się świetnie.”
Ale obecnie spotykamy takich ludzi: „Jak się miewasz?”
“Chelta hai, dhuniya – ciągnę, ciągnę.”
Czym jest to „ciągnę”? Jesteś walizką czy bagażem? Co to jest? Inni powiedzieliby: „Zbliżam się do kresu życia.” Nie musisz tego ujawniać. To już zostało postanowione; data śmierci jest znana Jemu.
Nie mówmy więc: „Ciągną. Niosę.” Życie takie jest. Przestańcie z tym nonsensem! Przesłanie Baby jest takie: „Czuję się świetnie, czuję się świetnie”, mimo to i niezależnie od problemów, o których myślimy, albo o które podejrzewamy. Tak ja to odbieram.
BHAGAWAN JEST PONAD CIAŁEM
Drugie przesłanie jest takie: wiele ludzi może mówić, że On musiał mieć problem dawno temu albo przynajmniej musiał On go mieć w ostatnim miesiącu. O.K. Możesz prowadzić notatki, związane z Jego problemami, dobrze. Mówię jednak tak: On pracował dla Swoich wielbicieli do utraty ostatniej kropli krwi. Mimo uszkodzeń organów ciała, Jego myśli stale związane były z wielbicielami, z ich szczęściem i przyjemnościami. I taki jest Bhagawan Sri Sathya Sai Baba. (brawa)
Jezus zostawił Swoje ciało na krzyżu. Jezus na krzyżu symbolizuje największe poświęcenie dla całej ludzkości. Kto odkupiłby nasze życie? Kto odkupiłby nas od grzechów? Taki jest pogląd naszych braci chrześcijan. Jezus poświęcił Swoje życie dla nas wszystkich.
Bhagawan poświęcił Swój czas, energię i ciało Swoim wielbicielom, ponieważ On nie ma nikogo innego prócz wielbicieli. I jest to Bhagawan Sri Sathya Sai Baba. Dlaczego On cierpiał? Dla was i dla mnie. Dlaczego się poświęcił? Dla was i dla mnie. Dlaczego miał bóle? On nie miał bolu. Dlaczego? Ponieważ jest On ponad ciałem. On nie jest ciałem. On zawsze powtarzał: „Ty nie jesteś tym ciałem, ty nie jesteś tym ciałem.” Skoro ty nie jesteś ciałem, to jak On może być ciałem? Jest to głupota.
Dlaczego tak mówię? Mówię to na podstawie swojego własnego doświadczenia. Bhagawan rozpoczyna dzień o godzinie 5.30 lub o godzinie 6.00 rano, jadąc z Bangalore do Kodaikanal. Dojeżdża tam około godziny 18.00. Po dwunastogodzinnej, nieprzerwanej podróży. Proszę mi wierzyć. On nie spożywa nawet jednej łyżki pokarmu. On nie pije kawy, ani herbaty. On nie myje twarzy, ani nie odświeża się. Ludzie mówią: „Pozwólcie, niech się odświeżę.” Musisz się odświeżać co sekundę, ale nie będzie widocznej poprawy!
Baba nigdy nie mówi: „Pozwólcie, że pójdę i odświeżę się”, ponieważ świeżością jest Bhagawan Sri Sathya Sai Baba. On nie potrzebuje odświeżać się. Wierzcie mi, On jest tak świeży pod koniec podróży o godzinie 18.00 w Kodaikanal, jak był świeży o godzinie 5.30 rano – bardzo świeży, jak róża – podczas gdy my, którzy jedziemy za Nim, mamy śniadanie, lunch i duże ciężary przez całą podróż. Tak! A w dodatku są puszki ze słodyczami, same puszki i puszki!
Postawiono zatem takie pytanie Swamiemu: „Bhagawanie, my jemy i jemy, a mimo to jesteśmy słabi. A Ty nie jesz, a jesteś energiczny. Dlaczego?” W miejscach takich, jak Kodaikanal, Ooty, Shimla i Delhi macie wiele, wiele cudownych okazji, aby być blisko Niego i stawiać takie pytania, podczas gdy w Puttaparthi można tylko siedzieć. Jeżeli On spojrzy na ciebie, jest dobrze. Jeżeli mówi do ciebie, świętuj to. Jeżeli udzieli ci interview, chwal się tym!
„Swami, dlaczego jesteś taki energiczny, mimo że nie jadłeś żadnego posiłku?”
Czy wiecie, co On odpowiedział? „Wy czerpiecie energię z posiłku, który jecie. Pożywienie jest dla was wszystkich źródłem energii. Ale wy nie musicie jeść, ponieważ Ja jestem energią. Ja jestem energią.” I jest to Bhagawan Sri Sathya Sai Baba.
Tak więc, moi przyjaciele, On jest energią, nie ciało. On jest świeżością, a nie ciało. On nie jest silny – On jest siłą. Można być silnym, uzyskując siłę, ale On jest uosobieniem siły.
Mogę podać wam więcej przykładów, świadczących, że On jest ponad ciałem. Jeśli zatem ktoś zapyta was: „Dlaczego tak długo?” , to dlatego, że On nie jest ciałem. Śmiem to powiedzieć. Możecie także kwestionować to. Możecie nawet mi nie wierzyć. Nie przejmuję się. W oparciu o swoje doświadczenie mówię wam: ciało Bhagawana Baby jest tak delikatne, tak wrażliwe, tak miękkie – jak płatek róży, jak płatek jaśminu. Jest ono tak wrażliwe, tak delikatne, tak miękkie, tak piękne i bardzo piękne.
Kiedy podejdziecie do Niego, aby wykonać padaseva, przekonacie się. Naciskanie Jego stóp w trakcie padaseva czyli masażu może spowodować pęcherze, ponieważ On nie może tego znieść. Skóra jest tak miękka i delikatna. Jest bardzo wrażliwa.
Kiedyś chłopcy robili padaseva, co oznacza masowanie Jego stóp. Cóż, ja chciałem to zrobić. On zobaczył mnie i powiedział: „Chodź, zrób to.”
Kiedy usiłowałem to robić, miałem zbyt wiele entuzjazmu. Następnego ranka powiedział On: „Aha! Pieką mnie całe Moje stopy – spójrz na odciski. Aha! Nie mogę zejść, chodź.”
Nie miałem wówczas innego wyjścia, jak otworzyć kurki moich oczu i pozwolić, aby popłynęła woda. Zacząłem płakać.
Baba natychmiast powiedział: „Nie ma nic złego w tobie. Mówiłeś o polityce, a Mnie się to podobało. Nie wiedziałem, co się stało i co ty robisz. Ale gdy poszedłeś, uświadomiłem sobie, że jest ból” - powiedział. Jest to wystarczający dowód na to, że On nie jest świadom tego, co dzieje się z Jego ciałem.
A teraz moje pytanie jest takie: moi przyjaciele, z tym miękkim, delikatnym, wrażliwym i czułym ciałem, jak On mógł wytrzymać szczypanie i wszystkie ukłucia igłą, które Jemu wkłuwano? Jak On mógł to znieść?
Moja odpowiedź jest taka: On pozwolił, aby ciało pozostawało na łóżku, podczas gdy On udał się na duchowe wakacje, odwiedzając Swoich wielbicieli w tym czasie. On nie może być ciałem, uwierzcie mi – niemożliwe! Z Jego delikatną naturą, z ciałem, które jest tak miękkie, które nie może znieść igieł. Ono nie może wytrzymać tego rodzaju leczenia przez długi czas. On musiał pozostawić ciało na łóżku. Albo musiał udać się do Hollywood lub Bollywood – nie wiemy. Musiał On odwiedzić Malezję lub Indonezję i powrócić.
Dlaczego Swami musiał przebywać w szpitalu tak długo?
Następnie ludzie postawią inne pytanie: „Dlaczego musiał On przebywać w szpitalu tak długo? Dlaczego przez dwadzieścia siedem dni?”
Daję wam odpowiedzi, ponieważ będziecie mieli do czynienia z pytaniami, gdy wrócicie do domu. Nie możecie ich uniknąć. Nie bądźcie tchórzami w żadnym wypadku, ponieważ mamy wystarczające informacje, dzięki Jego Boskiej łasce.
On musiał przebywać tam przez długi czas, abyśmy wszyscy przygotowali się na to, co wydarzyło się na koniec. Gdyby doszło do nagłego ogłoszenia, pojawiłyby się tysiące ludzi. Tysiące ludzi utraciłoby życie. Dał więc On czas, aby nas przygotować.
Ponadto dał On nam czas, abyśmy wiedzieli, kiedy On postanowił odejść! To nie była kwestia lekarzy i ich leczenia. On pozwolił, aby Go leczono. „Stanie się to, kiedy Ja zdecyduję. Stanie się: wycofam się, kiedy będę chciał. Dlaczego? Mogłem wejść w ciało, kiedy chciałem, odejdę więc, kiedy zdecyduję.”
Możecie mi nie uwierzyć, ale jest to prawda. Parę lat temu, naprzeciwko posągu Ganeszy, na podwyższeniu, Baba powiedział mi: „Tu będzie Samadhi.” Było to parę lat temu.
Z kolei ja powiedziałem: „Swami, jestem bojaźliwym facetem. Nie jestem odpowiednim człowiekiem, aby słuchać takich rzeczy. Proszę tego nie mówić. Nie chcę wiedzieć.”
Następnie On rzekł: „Hej, to powinno się stać tego dnia lub innego. Dlaczego obawiasz się tego?”
A potem dodał On: „Nie teraz, jeszcze jest czas.”
On dawno temu zdecydował o miejscu, parę lat temu. Ale nie tylko to, ponieważ przed kilkoma laty w trakcie rozmowy ze studentami pojawiła się ta sama kwestia, czy będzie On w Swoim ciele przez 96 lat.
„Swami, czy będziesz tu do 96. roku życia?
Powiedział On: „Jeżeli zechcę, będę tu dłużej niż do tego okresu. Dlaczego tylko przez 96 lat? Przez dowolną liczbę lat, jeżeli zechcę. Jeżeli postanowię, mogę opuścić ciało teraz!” Powiedział to.
Wówczas delikatnie i powoli zebrałem się na odwagę i powiedziałem: „Jest to Kodaikanal, Swami. Są letnie wakacje. Wszyscy chłopcy przyjechali, aby cieszyć się i swawolić w Twoim towarzystwie, a nie słuchać takich słów. Przestraszyli się. Jest to czas, aby cieszyć się Twoim towarzystwem tak bardzo, jak potrafimy i jeść tak sporo, jak możemy, Ale nie możemy wysłuchiwać takich słów.”
Ale Baba powiedział wówczas: „Mogę odejść w każdej chwili, jeżeli postanowię.”
Są to zatem odpowiedzi, moi przyjaciele, które są gotowe – odpowiedzi dla was. Bądźcie wolni od wątpliwości; nigdy nie wątpcie w to, że istnieje żywy Bóg, kochający Bóg pośród nas. On będzie z nami zawsze i na wieki. Nie ma co do tego wątpliwości. Jego przesłanie będzie inspirowało każdego na całym świecie.
Jaki jest cud Baby?
Jaki jest Baby cud? Cud Baby to nie tylko materializacja przedmiotów. Cud Baby to również i to, że mógł On dotrzeć do miejsc takich, jak Argentyna, Brazylia, Meksyk oraz wielu innych, odległych miejsc. Powiedzcie mi! Wymieńcie kraj! On już tam jest. Ogólny apel do was wszystkich, moi przyjaciele – bądźcie pewni tego. Mówcie o tym dobitnie, z całkowitym przekonaniem! Powiedzcie każdemu. Co takiego? On jest jedynym Jagat Guru – nauczycielem świata – jedynym.
Bez opuszczania Puttaparthi, bez wyjeżdżania z Prashanthi Nilayam, przywiódł On cały świat ku Sobie. On jest tylko Jeden. I Jest to dowód na Jego cud. On nie wyciągnął Swojej ręki. On nie prosił nikogo, aby przyjechał. Po prostu dał motywację każdemu; inspirował każdego z wewnątrz. Ludzie zaczęli wylewać miłość w postaci poświęcenia oraz udziału w Boskiej misji. Mówcie o tych rzeczach. Dzielcie się Jego przesłaniem. I tkwijcie mocno w swoim przekonaniu.
Nigdy nie zmieniajcie jednego guru na innego guru, ponieważ to, co jest tutaj, nie istnieje nigdzie. Uwierzcie mi, nie ma nigdzie. Niemożliwe, niemożliwe! Po radowaniu się Bhagawanem Babą, po doświadczeniu Jego nieograniczonego współczucia, będąc odbiorcami wielu podarków, mając wiele doświadczeń, nie potrzebujecie jeździć nigdzie. Czego takiego nie macie?
Mówcie więc każdemu – nasz Bhagawan jest z nami. Swami jest we mnie. On nadal będzie mnie inspirować. On nadal będzie organizował działalność na naszym terenie. Pewien jestem, że następnym razem przyjadą wielbiciele z Indonezji, Malezji, Japonii, Hong Kongu, Tajlandii i Tajwanu i będzie ich dwukrotnie więcej. Nie ma wątpliwości co do tego – liczba się podwoi!
Co stanie się z Puttaparthi po Babie?
Ludzie zadają takie pytanie: „Co stanie się z Puttaparthi po Babie?” Po pierwsze, pytanie jest niemądre, ponieważ nie ma kwestii takiej, jak „po Babie” czy „przed Babą”. Baba jest Baba: On zawsze istnieje, nie ma zatem kwestii „po”. Powiedzcie każdemu o tym. Prawdę powiedziawszy, wszystkie centra pielgrzymkowe rozwinęły się po tym, jak wielkie dusze opuściły ciało, a nie za ich życia.
Bhagawan Sri Sathya Sai Baba uczynił z Prashanti Nilayam model dla całego świata. Istnieje tylko jedno miejsce, w którym spotykają się ludzie ze wszystkich regionów, gdzie ludzie wszystkich grup wiekowych i zawodów spotykają się – tylko jedno miejsce! Za życia, uruchomił On instytucje edukacyjne oraz szpitale, akurat w tym miejscu.
Wszystko jest gotowe; jest to już gotowa materia. Nie trzeba niczego rozwijać. Wystarczy, że nie będziecie tego niszczyć. Wystarczy, że nie przyniesiecie temu złego imienia. Naszym obowiązkiem jest zachowanie tej Boskiej własności, jako opiekunów Boskiej własności, powierzonej nam przez Bhagawana Sri Sathya Sai Babę.
Uważnie obserwujcie Boską obecność w każdej chwili swego życia.
Z przyjemnością wspominam swoją wizytę w Borobudur. Pamiętam też wizytę w Malezji. Pamiętam również wizytę na Sri Lance – miejsce Buddhy, Kandy. Widziałem olbrzymie posagi Bhagawana Buddhy w Kobe, Japonia.
W Hong Kongu znajduje się posąg Buddhy na szczycie wzgórza, przypominający mi Pana Venkateshwarę na siedmiu wzgórzach. W Hong Kongu Venkateshwara siedzi jako Pan Buddha na szczycie góry. Kiedy idzie się na szczyt w Hong Kongu, otoczony jest on chmurami. Trudno jest więc zobaczyć posąg, chyba że wejdzie się po schodach. Bhagawan Buddha wita wszystkich w pozycji siedzącej tak, jakby dziadek witał powracające wnuki! Nie można przestać płakać, stojąc przed posągiem Bhagawana Buddhy.
Wspominam owe miejsca, wszystkie centra pielgrzymek, związanych z Buddhą, a Buddha to Bhagawan Baba. Bhagawan Baba jest Buddhą. Nie ma różnicy! Tamten w owych czasach jest obecnie Nim w tym czasie. Będzie On żył zawsze i na wieki!
Niech Bóg was błogosławi. Dziękuję!
Om . . . Om . . .Om
Asato Maa Sadgamaya
Tamaso Maa Jyotirgamaya
Mrityormaa Amrithamgamaya
Om Shanti Shanti Shanti
Jai Bolo Bhagavan Sri Sathya Sai Babaji ki Jai!
Jai Bolo Bhagavan Sri Sathya Sai Babaji ki Jai!
Jai Bolo Bhagavan Sri Sathya Sai Babaji ki Jai!