Niedzielny wykład prof. Anila Kumara
Buddha Purnima:
„Nirwana, Koniec Cierpienia” (część 1)
Wydarzenia z 17 maja, 2011 r.
OM...OM...OM...
Sai Ram
Z czcią u Lotosowych Stóp Bhagawana,
Drodzy Bracia i Siostry,
Strefowy przewodniczący, dr Ravindran, wielbiciele, bracia i siostry, przewodniczący organizacji, starsi członkowie naszej rodziny Sai oraz dostojni goście: podzielę się z wami tylko swoimi przemyśleniami na temat „Nirvana, koniec cierpienia.”
Pojęcie „nirwana” można przetłumaczyć jako „wyzwolenie” lub „moksza”. Moksza i nirwana są synonimami, oznaczającymi to samo: kres cierpienia. Zastanówmy się nad tym.
CZYM JEST CIERPIENIE? DLACZEGO CIERPIEĆ? JAK ZAKOŃCZYĆ CIERPIENIE?
Czym jest cierpienie? Dlaczego cierpieć? Jak zakończyć cierpienie? Są to pytania, które przychodzą do umysłu. Nie muszę mówić, czym jest cierpienie, ponieważ oznacza ono coś innego dla różnych ludzi.
Ludzie cierpią również bez powodu. Znam takich ludzi, którzy cierpią, a jeżeli pyta się ich o powód, nie potrafią podać go, bo znajdują szczęście w cierpieniu. Dobrze! Tacy się urodzili, nie możemy im pomóc.
Czym jest więc cierpienie? Dlaczego mamy cierpieć? Jak ulżyć cierpieniu? Takie pytania przychodzą do umysłu.
CIERPIENIE Z POWODU KRYZYSU TOŻSAMOŚCI CZYLI EGO
Cierpienie występuje z powodu kryzysu tożsamości czyli ego. Jest to główny powód cierpienia. Przypuśćmy, że czujesz się bardzo ważny i widzisz, że ktoś lekceważy ciebie, wówczas cierpisz. Nie zgubiłeś pieniędzy, ani niczego. Ale fakt, że inna osoba lekceważy ciebie, jest wystarczającym powodem, aby cierpieć i nie spać w nocy.
Jest to kryzys ego. Spodziewamy się pochwały (ciepłej, jaśniejącej pochwały), hołdu i uznania. Kiedy jednak nie otrzymujemy tego, cierpimy. „Jak to jest, że nikomu nie podobało się moje wystąpienie albo moja piosenka? Jak to jest, że nikt nie docenił mojej ciężkiej pracy albo nie zauważył mojego wkładu do tej organizacji? Brak uznania i brak rozpoznania ranią nasze ego i powodują cierpienie.
CIERPIENIE – W ODNIESIENIU DO CZASU
Drugi powód jest taki: cierpienie związane jest z czasem. Dlaczego tak mówię? Jestem bardzo ostrożny wobec ludzi, którzy nie odbierają przesłania Sai. Cierpią oni z powodu upływu czasu.
Znam wiele osób, które zgodziłyby się ze mną. Mamy wielu starszych ludzi. Każdy zaczyna martwić się o to, co się stanie za dziesięć lat. „Jeżeli nie będę miał dość pieniędzy, kto będzie się mną opiekować za dziesięć lat?” Moje pytanie brzmi: gdzie jest gwarancja, że będziesz żyć za dziesięć lat? (śmiech)
Jeżeli przyszłość nie jest znana, dlaczego masz tracić energię na zmartwienie w związku z przyszłym cierpieniem i możliwością, że ktoś ci pomoże? Lepiej będzie, jeżeli będziesz miał pozytywne myśli, że zakończysz życie bez potrzeby czyjejkolwiek pomocy. Dlaczego nie? My nie potrzebujemy niczyjej pomocy. Szczególnie gdy nie znamy przyszłości, dlaczego nie myślimy o niej korzystniej, nie patrzymy na jej pozytywną stronę?
I tak rozumiem czynnik czasu; niektórzy ludzie myślą o przeszłości i szczęśliwie czerpią z niej cierpienie. Mówią: „Jak się miewasz dzisiejszego ranka? Wczoraj miałem temperaturę.” I co z tego? Ale dziś czujesz się świetnie. Jeżeli zapytasz ich: „Jak się miewasz? - odpowiedzą ci: „W ubiegłym roku miałem zabieg typu bypass.” I co? Tacy ludzie nie zostawią ciebie, póki nie dołączysz do nich w cierpieniu. (śmiech) Myślą o przeszłości i cierpią, rozprzestrzeniając infekcję i skażenie cierpienia.
CIERPIENIE WSKUTEK BEZSENSOWNYCH PORÓWNAŃ
Zatem czas oraz kryzys tożsamości lub ego są dwoma czynnikami, odpowiedzialnymi za poczucie cierpienia. Po trzecie, cierpienie występuje z powodu tego okropnego biznesu, jakim są bezsensowne porównania.
Jeżeli mimo wszystko zacznę zazdrościć tobie z jakiegoś powodu, nie powinienem zapominać, że ty możesz mieć inny powód, aby mi zazdrościć. To, co masz, ktoś inny może tego nie mieć. To, co ktoś ma, ty możesz nie mieć. Ponieważ nie jesteśmy świadomi naszego potencjału, jako że nie jesteśmy świadomi danych nam przez Boga talentów i wrodzonych zdolności, zaczynamy więc myśleć o tych, którzy są lepsi, jako o osobach zdolnych, dokonując porównań i w taki sposób zaczynając cierpieć.
Jeżeli ktoś potrafi śpiewać melodyjnie, nie muszę czuć się źle z tego powodu. Och, śpiewaj lepiej. Możesz się udoskonalić, jeżeli czujesz się w związku z tym tak źle. On śpiewa, ale ja wygłaszam mowy. On nie potrafi przemawiać publicznie, a ja nie potrzebuję śpiewać, chyba że chcę torturować moich słuchaczy. Nie ryzykuję.
Zatem to, co ty masz, ktoś inny nie ma. To, co inny człowiek posiada, cóż, możesz tego nie mieć, ale Bóg kocha każdego. Wszyscy jesteśmy Jego dziećmi. On rozdaje talenty, możliwości, zdolności i umiejętności dla każdego. On nie może nafaszerować ciebie wszystkimi talentami wszechświata. Nie, nie, nie! Bóg jest wciąż mądry, nie jest głupkiem! Nie możesz stać się mówcą, muzykiem, malarzem i czym to jeszcze – majstrem do wszystkiego i mistrzem niczego. Są to brzydkie, bezsensowne porównania i wywołują one niepotrzebną konkurencyjność. Konkurujemy ze sobą o nic.
Ten rodzaj konkurencyjności rozciągnął swoje macki również na pole duchowości. „Jeżeli ty okrążysz posąg Ganeszy trzy razy, ja zrobię to sześć razy.”
„Tylko sześć? Dlaczego nie dziewięć?”
„W porządku, będę okrążał szybciej, dziękuję; zrobię 108 razy.”
Stało się to prawie jak mecz krykieta! Pan Ganesza też jest zmęczony tymi ludźmi, ponieważ oni biegają z ponurymi minami. A Bóg chciałby widzieć uśmiechnięte twarze, a nie twarze tragiczne.
Konkurujemy ze sobą nawet w sprawach religijnych. Dlatego nie jesteśmy szczęśliwi na ścieżce duchowej. Tak więc niepotrzebna konkurencja i bezsensowne porównania również są odpowiedzialne za cierpienie i zgryzotę.
UMYSŁ JEST PODSTAWOWYM CZYNNIKIEM, ODPOWIEDZIALNYM ZA CIERPIENIE
Wreszcie, to umysł jest podstawowym czynnikiem, odpowiedzialnym za całe cierpienie, ponieważ umysł jest przebiegły i polityczny. Umysł ugania się za wygodami i dogodnościami. Umysł chce być najlepszy i domaga się tego; on zawsze czuje, że jest ważniejszy i najwyższy niż kto inny. Kompleks duchowości albo kompleks niższości też jest powodem cierpienia. Nie ma potrzeby czuć się najważniejszym na tej Ziemi. Nikt nie jest ważniejszy od nikogo.
Podam wam mój własny przykład: Mamy tu dużo praczy. W Prashanthi Nilayam większość mężczyzni nosi białe ubrania, z wyjątkiem mojej skromnej osoby, ponieważ mam Boską licencję. Powód? Powiem o tym innym razem, ponieważ nie jest stosowny czas po temu. Zatem większość ludzi nosi białe ubiory, a pracze nigdy nie pomylą się. Dostarczają właściwą koszulę odpowiedniemu człowiekowi. Oni nigdy nie dadzą mi twojej koszuli i vice versa. Jak pracze radzą sobie z tym, kiedy ja mylę swoje koszule z koszulami syna? Tak więc pod tym względem pracz jest bardziej bystry ode mnie.
Kowal może zważyć metal w możliwie najkrótszym czasie, podczas gdy w laboratorium chemicznym trwa to trzy godziny i wynik jest zawsze zły! (śmiech) Analizy objętościowe trwają trzy godziny – studenci nauk ścisłych wiedzą o tym. Jedno zajęcie praktyczne, związane z ważeniem trwa trzy godziny. Drugie zajęcie praktyczne to miareczkowanie, a potem obliczanie. Wszystkie wyniki są jednakowo złe. Ale kowal robi to błyskawicznie, jest on bardziej inteligentny niż wy!
Tak więc moi przyjaciele, nie ma powodu, aby czuć się ważniejszym, ponieważ jeden człowiek jest większy niż wy, albo bardziej inteligentny niż wy. A wszyscy są jednością – i to wszystko. Łaską Boga jest, że masz szansę kształcić się i że urodziłeś się w rodzinie, którą stać na to, by edukować ciebie. Zatem dziś jesteś tu. Ale gdyby taka szansa była dana komu innemu, radził by on sobie znacznie lepiej niż ty. Powodem cierpienia jest więc kompleks wyższości albo niższości. Mówię wam o czynniku umysłu, który też bywa powodem cierpienia.
UMYSŁ JEST KURTYNĄ MIĘDZY TOBĄ A BOGIEM
Mówiąc duchowo i metaforycznie, umysł jest kurtyną między tobą a Bogiem. Umysł jest kurtyną i to wszystko. Z chwilą, gdy kurtyna zostanie podniesiona, będziesz wiedział, że ty i Bóg to jedno i to samo. To umysł odpowiedzialny jest za dualizm i odrębność, która wierzy: „Różnię się od Boga.”
Ten rodzaj dualizmu jest spowodowany umysłem. Ale kiedy już kurtyna zostanie uniesiona, będziesz w stanie nie-dualizmu i doświadczysz całkowitego utożsamienia się z Boskością. „Ty i Ja jesteśmy JEDNO.” Ten rodzaj różnicy i dualistycznego doświadczenia spowodowany jest więc tylko przez umysł.
GDZIE JEST UMYSŁ?
Jeżeli zaczniemy analizować, czym jest umysł, zauważymy, że pytamy, gdzie on jest?
Ktoś powiedział: „Cierpię z powodu umysłu.”
A inny, mądry człowiek odparł: „Gdzie jest umysł? Pokaz mi.”
Jeżeli będzie się działo coś złego z twoją ręką, możesz ją leczyć. Ale gdzie jest umysł? Mózg nie jest umysłem. Mózg ma początek i koniec. Ale umysł podąża za tobą po śmierci, po każdym życiu. Tym, co kontynuuje i trwa, jest umysł czyli dusza indywidualna. Zatem ten indywidualny umysł posiada zapisy z przeszłości i teraźniejszości.
Jest to jak oprogramowanie komputera. Umysł wasz zawiera zapis wszystkiego, co uczyniłeś w minionym życiu i ukazuje się to na ekranie twojego życia. Człowiek na wysokim stanowisku nagle zachowuje się źle z powodu oprogramowania umysłu. Nagle na ekranie pojawiają się złe cechy.
Może być człowiek na bardzo niskim stanowisku, ale będzie miał uniwersalne podejście. Będzie miał myśli kosmiczne. Doświadczenia życia – co nazywamy samskaras – i nasze ślady z przeszłości zostały zarejestrowane w umyśle i są odzwierciedlane i czasami manifestują się w codziennych sytuacjach.
Umysł jest więc powodem narodzin i kolejnych narodzin. Powinniśmy zatem podjąć odpowiedni wysiłek, aby poznać umysł i skutki jego działania. Duchowość w pewnym sensie jest analizą umysłu lub studiowaniem umysłu.
WYCOFANIE UMYSŁU JEST DUCHOWĄ SADHANĄ
Ostateczne osiągnięcie wycofania umysłu, porzucenia umysłu i kontynuowania naszej praktyki duchowej póki on całkowicie nie odejdzie, jest tym, co nazywamy amanaska, manolaya lub manonashana. Jest to wycofanie umysłu, aby był on pasywny, aby był bezwładny, aby znikł i to wszystko. Jest to duchowa sadhana.
Na nieszczęście nasza sadhana obecnie pomaga umysłowi stawać się silniejszym, staliśmy się więc egotystami z większym ego. Jesteśmy cali ego, nawet na duchowej ścieżce, ponieważ nasz kierunek jest zły. Cel nie został przeanalizowany. Cel i motyw nie został wystarczająco przedyskutowany. Powiedziałbym raczej, że duchowość osiąga się poprzez rozumienie umysłu; a stopień sukcesu w praktyce zależy od tego, jak dalece potrafisz wycofywać umysł.
ZROZUM UMYSŁ, ABYŚ WZRÓSŁ PONAD UMYSŁ
Bhagawan Baba wielokrotnie mówi o umyśle. Na przykład: mówi On wiele razy, że tkanina składa się z nici, które są ciasno tkane. Jeżeli usunie się nici, nie będzie tkaniny. Podobnie umysł jest niczym innym, jak wiązką myśli.
Jeżeli myśli znikną dzięki wysiłkowi, kiedy będziemy pozbawieni myśli; nazywamy to amanaska. Tylko wtedy, kiedy wycofamy umysł, uzyskamy stan bez myśli. Jest to - prawdę powiedziawszy - celem medytacji.
Wiele osóbi mówi: „Medytuję, medytuję!”
Powinniśmy powiedzieć im: „Kontynuuj medytację, ponieważ „ja” wciąż istnieje. Kiedy odejdzie „ja”, powinieneś kontynuować medytację.
„Cóż, wiecie, medytuję codziennie przez dwie godziny.”
„Zalecam podwoić czas, ponieważ celem jest zgubienie „ja”. Celem jest zapomnienie o tożsamości, że „ja to robię.” Poszło, poszło! Róbcie, póki duch (umysł) nie pójdzie.”
Tym „ja” jest umysł. Owo „ja” jest ekspresją umysłu. Owo „ja” jest manifestacją umysłu. Cokolwiek czynisz ze swoim umysłem, nie jest duchowe. Może to być święte działanie, może to być działanie religijne. Nie jest to jednak duchowe zajęcie lub staranie.
Prawdziwe duchowe zajęcie lub staranie to wycofanie umysłu, stan bez myśli. Z drugiej strony, działanie religijne pełne jest czynności, które wykonujecie przy pomocy umysłu, ponieważ jest ono rytualistyczne. Wszystkie rytuały wykonywane są przez „ja” umysłu.
Zatem moi przyjaciele, zechciejmy zrozumieć umysł i jego naturę, aby wznieść się ponad umysł. Zadbajcie, aby umysł był całkowicie wycofany.
CZYM JEST MEDYTACJA?
Ktoś powiedział wielkiemu świętemu: „Swami, medytuję codziennie od godziny 6.00 do 7.00.”
Wówczas Swami zapytał go: „Skąd wiesz, że jest godzina 7.00? Patrzysz na zegarek co pięć minut? Albo nastawiłeś budzik? Skąd wiesz, że jest godzina 7.00?”
Problem w tym, że stan, w którym zapominasz o czasie i przestrzeni, jest medytacją. Są tacy, którzy mówią: „Cóż, mam duży dom i jest w nim pokój do medytacji dla mnie.” Bardzo dobrze, a co z innymi pokojami? To są pokoje nie do medytacji, czy co? Na nieszczęście rzeczy te nie zostały właściwie zrozumiane.
W tym kontekście literatura Bhagawana Sri Sathya Sai Baby powinna być dokładnie przestudiowania przez wszystkich duchowych aspirantów i poszukiwaczy. Ludzie powinni analizować dogłębnie literaturę Sathya Sai. Ale my nie mamy czasu na czytanie, ponieważ niepokoimy się tym, aby przekazać list. Czekamy na to, by przekazać kwiat. Chętnie narzekamy. Czekamy, by dominować. Nie mamy czasu, aby wejść w literaturę. Nie mamy czasu, by dowiedzieć się, co Baba powiedział na różne tematy. Moi przyjaciele, prawdziwa medytacja zajmuje się w całej rozciągłości Bhagawnem Sri Sathya Sai Babą tylko, tylko, tylko! Proszę, uwierzcie mi! (brawa)
Medytacja w pewnych kręgach stała się sprawą biznesu; na przykład za medytację przez 20 dni, 30 dni płaci się 200 dolarów itd., tak jakby medytacja była towarem na sprzedaż, jakby medytację można było przekazywać od osoby do osoby w ciągu tygodnia lub dziesięciu dni. Nie jest to medytacja, lecz imitacja!
Medytacja jest naturalna, powiada Bhagawan Sri Sathya Sai Baba. Medytacja nie jest ograniczona do jakiejś sali albo do określonej ramy czasu. Krótko mówiąc, w pięknym zdaniu Swami powiada: „Jedzenie, pisanie, mówienie i prowadzenie samochodu – wszystko to medytacja. Wszystko jest medytacją.”
Jeżeli wykonujesz swoją pracę z pełnymi umiejętnościami, nazywa się to Yogah Karmasu Kausalam. Znasz swoje kwalifikacje. Jeżeli wykonujesz pracę właściwie, jest to medytacja. Jeżeli wykonujesz swoje obowiązki, jest to medytacja. Medytacja nie jest oddzielną działalnością. Medytacja nie jest czystym procesem duchowym, ograniczonym do określonego czasu dnia. Każda działalność może być medytacją.
ŻYCIE MOŻNA PRZEKSZTAŁCIĆ W MEDYTACJĘ, JEŻELI ZREZYGNUJESZ Z DWÓCH RZECZY
Jak to możliwe? Proste rozwiązanie: trzeba zrezygnować z dwóch rzeczy, aby uczynić całe swoje życie medytacją. Życie można przekształcić w medytację, rezygnując z dwóch rzeczy: z poczucia, że „robię to ja” i po drugie - z poczucia „radowania się efektem.”
Poczucie „robię to ja” znane jest jako kartrutva bhava, co znaczy : „Ja robię, ja robię.” Trzeba z tego zrezygnować. Po drugie, koncepcja, że jest to „moje” osiągnięcie, jest to „mój” rezultat. Stwierdzenie, że to są „moje” dokonania, nazywamy „radowaniem się efektem” czyli bhoktrutva bhava. Zatem trzeba zrezygnować z kartrutva bhava, z koncepcji ‘robię ja’ oraz z bhoktrutva bhava, poczucia “raduję się efektami”. Jeżeli zrezygnujesz z tych dwóch rzeczy, cokolwiek czynisz, jest medytacją.
RÓB DOGŁĘBNE ANALIZY LITERATURY SAI
Teraz uganiamy się za Bhagawanem Sri Sathya Sai Babą. Cały świat poszukuje Go. Literatura Bhagawana Sri Sathya Sai Baby będzie prowadzić cały świat przez kolejne setki lat, co do tego nie ma wątpliwości. Proszę uwierzcie mi. Nie ma co do tego wątpliwości. Dlaczego? Dlaczego tak mówię? Skąd się bierze takie przekonanie, że mówię to?
Tylko dlatego, że nie ma tematu, którego by On nie poruszył w Swoich dyskursach! Wszystkie tematy zostały poruszone przez naszego ukochanego Pana Bhagawana Sri Sathya Sai Babę. Ma On przesłanie dla dzieci. Ma On coś do przekazania młodzieży. Ma On porady dla posiadających rodzinę, dla zawodowców, poszukiwaczy, naukowców, lekarzy, inżynierów, jak również dla tych, którzy pracują dorywczo lub są analfabetami. Swami zajmował się wszystkimi tematami pod słońcem. Naszym zadaniem teraz jest dogłębne przestudiowanie literatury Sai. Weźcie te cenne klejnoty i dzielcie się nimi z każdym.
Powinniśmy przestać mówić na temat osobistych doświadczeń. Przypuśćmy, że jakiś człowiek powie: „Swami uratował mnie przed śmiercią.”
Druga osoba natychmiast zapyta: „Czy nie masz zamiaru umrzeć w przyszłości? On uratował ciebie przed śmiercią teraz, a co będzie w przyszłym roku? Pewne to będzie tego dnia lub innego; na pewno to się stanie.”
Jeszcze inna osoba może powiedzieć: „Swami uratował cię przed śmiercią tylko po to, abyśmy wiedzieli, że musimy umrzeć, ponieważ pracujemy, mając ciebie za szefa!” Przykro nam, że uratował On taką duszę.
Powinniśmy przestać mówić o rzeczach osobistych, ponieważ one nie trafią już do ludzi. Żyjemy w czasach nauki i technologii. Ludzie chcieliby znać to, co jest wspólne, ogólne rzeczy, znać uniwersalne przesłania, a nie osobiste doświadczenia.
Jeżeli jesteśmy tacy szczegółowi, możemy robić to w swoim domu, zabawiając gości, pijących herbatę, nadymając swoje ego propagandą. Gdy mówię: „Swami zrobił to dla mnie”, druga osoba natychmiast zapyta: „Jaka transformacja dokonała się w twoim życiu po tym cudzie?”
To, czego potrzebujemy zatem obecnie, moi przyjaciele, jest analizowanie literatury Sai oraz dzielenie się mądrościami z braćmi i siostrami przynajmniej w społeczności lokalnej, zgodnie z techniką i stylem Bhagawana Baby, ponieważ rady Swamiego dotyczą każdej sfery naszej działalności. Jest On idealnym mówcą, idealnym śpiewakiem, idealnym myślicielem, idealnym gospodarzem, idealnym gościem, idealnym rodzicem, idealnym służącym oraz idealnym menadżerem.
Jest On najlepszym menadżerem, z doktoratem z zarządzania, naprawdę! Prawdę mówiąc, posiada On wszelkie możliwe doktoraty, ponieważ był On w stanie kierować nami wszystkimi. Jest On zatem idealny pod każdym względem i posiada wszelkie cechy Boskie. Powinniśmy patrzeć na ten ideał, na Jego styl.
Kiedy Swami mówi do naukowców w Bombaju, Jego mowa jest inna. Gdy przemawia do członków Parlamentu, - takich, jak Vignan Bhavan w New Delhi – poziom porozumiewania się jest inny. Kiedy kieruje słowa do tamtejszych studentów, to, co chce przekazać, doskonale pasuje do sytuacji. Kiedy mówi do uczniów szkoły podstawowej, znów jest to wyjątkowe. Nie jest to ta sama kaseta dla każdego zgromadzenia i na każde spotkanie.
Mamy ludzi, których rutyna jest monotonna i zawczasu wiemy, co chcą oni powiedzieć. Tak więc moi przyjaciele, trzeba szczegółowo poznać literaturę Sai, każde główne zagadnienie i musimy się dzielić tym z członkami społeczności w najbardziej stosowny sposób, z rozsądnym podejściem, aby każdy wiedział, że odnosi się to do niego.
Na tym polega wyjątkowość Swamiego. Dyskursy Swamiego są najbardziej popularne. Dlaczego? Ponieważ każdy czuje, że mowa jest o nim. „To, o czym On mówi, dotyczy mnie. Ma to związek z moim życiem. Rzuca to tak wiele światła na moje obecne życie.” Pokazuje kierunki i wskazuje cel życia. Jest to styl mówienia Swamiego oraz Jego styl prezentacji.
Wracamy do punktu: czym jest praktyka duchowa czyli sadhana?
VASANAKSHAYA
Bhagavad Gita wyraźnie stwierdza: „Vasanakshaya”. Co rozumiemy przez pojęcie vasanakshaya? Umysł zarejestrował tak wiele z minionego życia i zostało jeszcze tak wiele zachowanego z przeszłości. Cały ten materiał trzeba wykasować! Operując terminologią komputerową, wszystko zostało zachowane. A teraz trzeba to usunąć – wszystko, co jest w naszych głowach, wszystko, co jest magazynowane w naszym umyśle. Umysł musi być całkowicie wyczyszczony. I to jest duchowa sadhana. I jest to praktyka duchowa: vasanakshaya, a następnie mano-laya czyli wycofanie umysłu. Z kolei vasanakshaya, czyli ślady i atrybuty, muszą zniknąć. Taki jest cel życia duchowego.
Jak już dowiedzieliście się o powyższych rzeczach, przechodzimy teraz do pierwszej części nirwany czyli wyzwolenia. Mamy dość cierpienia i do pewnego stopnia zaczynamy analizować jego przyczyny. Nirwana, wyzwolenie – co przez to rozumiemy? Ten, kto nie jest wyzwolony, ma przywiązania. Musisz być wyzwolony od przywiązań, na tym rzecz polega.
Naprawdę, moi przyjaciele, mamy ogromne szczęście, że zostaliśmy zaopatrzeni w ogromną ilość informacji w literaturze Sathya Sai Baby, jeżeli oczywiście zadbamy o to, aby tam zajrzeć. Jeżeli macie zwyczaj czytywania literatury Sai, wierzcie mi, będziecie czuli, że czytacie coś wyjątkowego, ponieważ Swami wyjaśnia skomplikowane rzeczy w prosty sposób, podczas gdy my mamy do czynienia z ludźmi, którzy skomplikują proste rzeczy. Im bardziej jest to skomplikowane, tym wyżej dana osoba soi pod względem intelektualnym. Zarówno człowiek, który komplikuje, jak i człowiek, który tworzy komplikacje, wymaga leczenia psychiatrycznego. (śmiech) Dlaczego?
JAK UWOLNIĆ SIĘ OD PRZYWIĄZAŃ?
Baba mówi, że duchowość jest tak prosta. Żaden guru tego nie mówi. Guru zazwyczaj powiada: „Powinieneś przyjechać do mnie na dziesięć lat; a potem jeszcze na 15 lat. A wówczas będziesz miał nirwanę czyli uwolnienie się od ciała.” Ale Baba tak nie mówi. Nie! Podam wam prosty przykład z literatury Bhagawana:
Jak uwolnić się od przywiązań? Jak bhaktha, czyli ten, który ma przywiązania, może uzyskać stan wyzwolenia, stan Buddha? Baba ujął to w następujący sposób: przywiązanie – czy ma ono nogi albo ręce? Ono ciebie nie trzyma. Przywiązanie nie przytulało ciebie. Przywiązanie nie schwyciło ciebie. Nie! Nie jesteś trzymany mocno przez przywiązanie, ponieważ nie ma ono nóg, ani rąk.
A teraz podaje On przykład. Jeżeli nie jesteś żonaty, masz wygodnie, ponieważ chodzisz na dwóch nogach – bardzo dobrze. Chodzisz energicznie. Ale po ślubie masz cztery nogi, gdy urodzi się jedno dziecko – sześć nóg, gdy urodzi się jeszcze jedno dziecko, osiem nóg i stajesz się stonogą! Twój naturalny chód zostaje więc spowolniony. A potem mówisz, że masz przywiązania jako głowa domu i rodzic. Ale to ty jesteś odpowiedzialny za twoje przywiązania, nikt inny. Przywiązanie nie jest nadane. Przywiązanie nie zostało narzucone. Przywiązanie jest naszym tworem.
Cóż, chciałem zarabiać, stałem się więc bogaty. Ale znów mam przywiązania, ponieważ obawiam się, że ktoś może podejść do mnie i poprosić o pożyczkę. Jestem wystarczająco bogaty, ale znów obawiam się, że ktoś może przyjść i zabrać pieniądze. Rząd może zwiększyć podatki.
Co spowodowało, że jestem taki? Jest to dzięki twojemu umysłowi, twemu własnemu umysłowi, który sprawił, że masz przywiązania. Więzi rodzinne i przywiązania są twoim tworem. A ty mówisz: „Mam przywiązania, mam przywiązania” itd. Och, nie, nie!
Baba ujmuje to tak:
Neeve Pattukunnavaiyaa
Adhi Niinu Pattukole
Przywiązanie przyszło do ciebie, a ty je przywitałeś. Nie jesteś przygotowany do tego, aby uwolnić się od przywiązania, ponieważ cieszy cię, że stało się to przywiązaniem twojego życia! (śmiech) I co teraz z tym zrobić?
Musimy sobie uświadomić, że sami odpowiedzialni jesteśmy za nasze przywiązania, że nikt inny nie jest odpowiedzialny. Mamy wielu sanyasinów, którzy gorsi są niż głowy domu. My przynajmniej przywiązani jesteśmy do kochających ludzi, do naszych rodzin. Ale oni przywiązani są do orzechów, zasuw, krzeseł i stołów. My jesteśmy lepsi niż oni. Przebywałem pośród nich przez pewien czas, wiem zatem, że bywają oni słabsi niż my wszyscy, mający rodziny.
Chcę wam przekazać, że przywiązanie nie ma nic wspólnego z rodziną. Nie ma ono nic wspólnego z pieniędzmi, ponieważ Król Janaka był człowiekiem wyzwolonym – królem, szczęśliwie ożenionym. Sri Ramachandra był jego zięciem. Król Janaka był raja joginem i bez przywiązania. Dlaczego? To (prof. Kumar wskazuje na swoją głowę) nie weszło do jego głowy: władza, bogactwo, status, godność, wiedza i szacunek – nie weszły do jego głowy. Póki te rzeczy nie wchodzą do głowy, jesteś wyzwolony. Ale gdy jedna z tych rzeczy dostanie się tam, spędzisz swoje życie wiecznie przywiązanym.
Dlatego Bhagawan mówi:
Aadiaasthini Veedi Adavi Keguta Kaadhu
To nie jest jak uciekanie do lasu i pozostawianie rodziny. Gdyby wyzwolenie było zapewnione temu, kto pozostawia rodzinę, wówczas wiele osób, które mają długi i pożyczki, uciekłoby. Czy uważacie, że byliby wyzwoleni i uzyskaliby nirwanę? Nie, nie, nie! Albo ci ludzie, którzy walczą w domu, a potem uciekają. Czy jest to nirwana? Jest to ucieczka przed karą. Ucieczka przed karą różni się od nirwany. Ze wszystkimi tymi rzeczami – władzą, bogactwem, rodziną i statusem – jeżeli jesteś w stanie wznieść się ponadto, górować nad tym, wówczas jest to wyzwolenie.
Weźmy, na przykład, Bhagawana. Kiedy Swami wyjeżdża z Puttaparthi to Bangalore. On wcale nie kłopocze się o Swoje miejsce pobytu w Prashanti Nilayam. On całkowicie myśli o miejscu, w którym przebywa w danej chwili. Jeżeli jest on w Kodaikanal, myśli On o Kodaikanal, podczas gdy wy i ja nie postępujemy tak. Będąc w Puttaparthi, myślimy o Nowym Jorku. Będąc w Nowym Jorku, myślimy o Puttaparthi i mamy szczęście pośrednie – nie jesteśmy ani tam, ani tu. Jesteśmy szczęśliwi przejściowo, ponieważ myślimy o tym, skąd wyjechaliśmy. Będziemy myśleć o miejscu, do którego dojedziemy.
Moi przyjaciele, nirwana czyli wyzwolenie nie ma zatem nic wspólnego z wyrzeczeniami. Nie ma nic wspólnego ze stanem wolnym. Ma jedynie związek z umysłem, z zakrętem umysłu. Niektórzy ludzie uważają, że brahmachari czyli osoba żyjąca w celibacie, jest wyzwoloną duszą. Baba podaje inną definicję brahmachari, który nie jest po prostu osobą w związku małżeńskim. Nie można powiedzieć, że taka osoba uzyskała nirwanę, nie!
Brahma Maargamuna Cheriyunchuvaadu Brahmachaari
Ten, który kroczy ścieżką Brahmy jest „Brahmacharya”. Nie jest to tylko kwestia tego, czy ktoś jest w związku małżeńskim, czy nie. Może być on w takim związku z powodów znanych sobie najlepiej – przynajmniej jedno życie zostało uratowane! (śmiech) Byłoby lepiej, aby niektórzy ludzie nie wchodzili w związek małżeński.
Życie w celibacie czyli w stanie wolnym nie ma zatem nic wspólnego z nirwaną. Jest to kwestia umysłu; wszystko zależy od umysłu! Zależy to od twojego umysłu i procesu myślenia oraz sposobu, w jaki jesteś przywiązany do niego.
(Wykład będzie kontynuowany w części 2.)
Om . . . Om . . .Om
Asato Maa Sadgamaya
Tamaso Maa Jyotirgamaya
Mrityormaa Amrithamgamaya
Om Shanti Shanti Shanti
Jai Bolo Bhagavan Sri Sathya Sai Babaji ki Jai!
Jai Bolo Bhagavan Sri Sathya Sai Babaji ki Jai!
Jai Bolo Bhagavan Sri Sathya Sai Babaji ki Jai!