Wykład prof. Anila Kumara

9 maja 2011 r.

 

Mahasamadhi Bhagawana Sri Sathya Sai Baby

 

Wydarzenia w dniach 24.04.11 – 6.06.11

 

OM...OM...OM...

 

Sai Ram

 

Z czcią u Lotosowych Stóp Bhagawana

 

Drodzy Bracia i Siostry,

 

Bhagawan żył 96 lat

Pozwólcie, że powiem na początku, że Bhagawan żył 96 lat, jak obiecał. Ludzie pytali mnie: dlaczego opuścił nas dziesięć lat wcześniej? Czy nie powiedział On, że będzie tutaj, na tej Ziemi przez 96 lat? Co się stało? Jest to pytanie, jakie każdy stawia.

 

Moi przyjaciele, Swamiego słowa nigdy nie będą nieprawdziwe. On dotrzymuje Swoich obietnic w każdych okolicznościach. Musimy jednak rozumieć, co On naprawdę myślał. Zróbcie po prostu obliczenia według kalendarza księżycowego. Według tego kalendarza istnieje 27 gwiazd, a zatem 27 dni przypada na każdy miesiąc, nie zaś 30 dni, jak według kalendarza zwykłego. Rok ma tylko 324 dni, a nie 365. Zatem spędził On 30 834 dni czyli 96 lat z nami.

 

Powiedział On, że będzie żył 96 lat, nie powiedział jednak według jakiego kalendarza lub systemu. Wielcy wedyjscy nauczyciele tego regionu zebrali się, dyskutowali i uzyskali powyższe liczby. Informację tę przekazały wszędzie stacje telewizyjne. Ludzie są teraz przekonani, że żył On 96 lat, jak obiecał.

 

Bhagawan dawno temu podjął decyzję o miejscu Samadhi

A oto drugi punkt. Dawno temu, przebywając na podium (przednia, środkowa część werandy), Swami wezwał mnie i powiedział: „W tym miejscu będzie Samadhi.” Samadhi czyli grób jest miejscem, w którym spocznie Jego ciało, gdy opuści On ten świat.

 

Wówczas to powiedziałem Swamiemu: „Dlaczego mówisz w ten sposób? Jestem przestraszony, gdy mówisz takie rzeczy!”

 

Baba odparł: „Dlaczego? Jest to przymus. Tego dnia lub innego, to musi się stać.” Zatem On zdecydował o miejscu Samadhi dawno temu.

 

Swami opuścił Swoje ciało, jak chciał

 

Ale nie tylko to, przed kilkoma laty w Kodaikanal Swami mówił o długości Swego życia, wynoszącej 96 lat. Nagle rzekł: „Jeżeli zechcę, mogę żyć ponad 96 lat. Jeżeli zdecyduję, mogę odejść teraz, mogę opuścić Swoje ciało i odejść.”

 

Powiedziałem: „Swami, wszyscy przyjechaliśmy tu na wakacje. Wszystkie dzieci są z Tobą. Jest to letni obóz, Kodaikanal. Dlaczego mówisz w ten sposób i straszysz wszystkich? Proszę Swami, nie mów w ten sposób.”

 

Swami rzekł: „Nie, nie, nie! Mówię ci, że przedłużenie życia i wycofanie się są w Moich rękach. Ja zdecyduję, kiedy powinienem wycofać się i jak długo powinienem kontynuować.”

 

Tak więc, moi przyjaciele, bądźcie pewni, że On wycofał się ze Swego ciała według Swojej woli.

 

Jedyną troską Swamiego byli Jego wielbiciele

 

Z kolei przychodzi do głowy pytanie: dlaczego 28 dni w szpitalu? Dlaczego dializy i respirator? Dlaczego uszkodzenie wątroby? Dlaczego to wszystko?

 

Moi przyjaciele, ile ludzi mogłoby wytrzymać te wszystkie problemy w wieku 85-ciu lat? Stosowano respirator, ponieważ jego płuca były uszkodzone.  Wszczepiono rozrusznik, ponieważ były problemy z sercem. Problemy z nerkami doprowadziły do dializy. Cierpiał On z powodu żółtaczki ze względu na problemy z wątrobą. Niemal wszystkie istotne organy bardzo cierpiały. A On przebywał w szpitalu przez 28 dni! Przejście przez to wszystko w wieku 85-ciu lat świadczy o Jego Boskości.

 

To Jego silna wola sprawiła, że On kontynuował. Powinniśmy również zrozumieć, że wszystkie problemy nie pojawiły się nagle. Wszystkie organy nie mogą być od razu uszkodzone. Niektórzy lekarze podejrzewają, że musiał On cierpieć od dawna i zaniedbał Swoje zdrowie; dlatego doszło do omawianej sytuacji.

 

Zostawmy to jednak na boku, ponieważ nie jestem lekarzem, abym o tym wszystkim mówił; ale jako wielbiciel mogę powiedzieć to: pracował On aż do samego końca. On nigdy nie dbał o Swoje ciało, ani o zdrowie. Jego jedyną troską i obawą było dobro Jego wielbicieli. I w tym procesie zachorował i zaniedbał Swoje zdrowie. Może chciał się wycofać. Prawdopodobnie myślał, że Jego Boski plan zajęć zakończył się i że czas odejść. On zdecydował, kiedy przybyć i On zdecydował, kiedy odejść. Bądźcie zatem pewni, że Jego zejście i odejście były Jego decyzją.

 

Sathya Sai Baba – jedyny Mistrz duchowy otrzymał  honory państwowe

 

Cudowne jest i niewiarygodne, że dzień 27 kwietnia był dniem obchodów! Manmohan Singh, premier Indii oraz szef Partii Kongresowej, pani Sonia Gandhi, ministrowie gabinetów tacy, jak pani Ambika Sony, członkowie rządu tacy, jak  Shivaraj Patel i Narasimhan, główni ministrowie tacy, jak pan Kumar Reddy ze stanu Andhra Pradesh, Yeddyurappa ze stanu Karnataka – wszyscy oni wzięli udział w ceremonii pogrzebowej Samadhi, gdy ciało złożono na spoczynek.

 

Specjalna orkiestra wojskowa została zaproszona z Mysore. Jej członkowie stali w rzędzie, a następnie szli krokiem marszowym i przykryli ciało trójkolorową flagą. Ciało, owinięte we flagę, złożono na spoczynek na podium, w miejscu Samadhi, o którym zdecydował Swami dawno temu.

 

Według mojej wiedzy jedynie najbardziej uduchowieni guru traktowani są z takimi honorami i żaden inny rząd nie darzyłby takim szacunkiem i nie oddałby takiej czci duchowemu guru.  Sathya Sai Baba jest jedynym Mistrzem duchowym, któremu oddano honory państwowe.

 

Przypomina mi się zgon czołowych postaci tego kraju. Wiem, że państwowe honory rozbrzmiewały dla Indiry Gandhi i Rajiva Gandhi, byłych premierów Indii, gdy zmarli. Podobne honory oddawano Bhagawanowi Sri Sathya Sai Babie.

 

 

Milion ludzi miało ostatni darszan Swamiego

 

Podium było pięknie udekorowane i przedstawiciele różnych religii przylecieli zewsząd. Imam Delhi – głowa wyznawców islamu, czołowa postać religii Sikhów, specjalni księża katoliccy oraz duchowni buddyjscy i wszyscy oni ofiarowali modlitwy, czytając fragmenty ze swoich pism świętych, by złożyć hołd i dać wyraz uwielbienia Bhagawanowi Sri Sathya Sai Babie.

 

Przed dwa dni Jego ciało było wystawione, aby wszyscy mogli mieć Jego ostatni darszan. Opuścił On ciało 24 kwietnia o godzinie 7.40. Ciało przywieziono do tutejszej świątyni około godziny 12 i trzymano je w Sai Kulwant Hall, wystawione na publiczny darszan o godzinie 20.00  Jego ciało przechowywano w trumnie przez dwa dni, 25 i 26 kwietnia dla wszystkich wielbicieli, aby mogli mieć ostatni darszan.

 

Wierzcie mi, moi przyjaciele, setki tysięcy ludzi ustawiły się w kolejkach i maszerowano ku trumnie z zachowaniem perfekcyjnej dyscypliny i oddawano szacunek. Szacuje się, że przynajmniej 10 lakh (czyli prawie milion) ludzi miało Jego ostatni darszan.

 

Jakże On pozyskał względy wszystkich tych ludzi – mieszkańców wsi, rolników, ludzi pracujących na dniówki, analfabetów, niezwykle ubogich ludzi, ludzi średniej klasy oraz ludzi zamożnych! Jak On potrafił przyciągnąć ludzi wszelkich warstw spolecznych i stanowisk! Przybyli oni jak tsunami! Puttaparthi było zalane ludźmi!

 

Był to wylew miłości i oddania

A co z mediami? Przedstawiciele regionalnych, stanowych, krajowych i międzynarodowych mediów, zarówno prasy, jak i telewizji, stacjonowali tu, w Prashanthi Nilayam przez 20 dni. Wszystkie kanały czekały na biuletyn o stanie zdrowia Bhagawana. Administracja stanowa i okręgowa przejawiała głębokie zainteresowanie regularnym publikowaniem wspomnianych biuletynów, wydając je regularnie, ponieważ opinia publiczna niepokojąc się, chciała wiedzieć.

 

Owe dni były trudne, ale była to rzeczywistość. W trakcie 28-miu dni, kiedy to Baba był hospitalizowany, nie istniały inne myśli niż te o Jego zdrowiu. Innymi słowy, poziom naszej duchowości wzrósł. W tutejszych okolicach wszystkie sklepy i hotele były zamknięte. Miejscowa ludność, począwszy od stróży, a skończywszy na najzamożniejszych obywatelach, gotowała i rozdawała darmowe posiłki setkom tysięcy ludzi, którzy przybyli tu, aby złożyć ostatni hołd

Bhagawanowi Sri Sathya Sai Babie. W niektórych miejscach serwowano drogie rzeczy takie, jak pulav, biriyani, owoce i lody. Nikt nie wydał im instrukcji, aby postępowali w ten sposób. Nikt im tego nie mówił. Było to bezprecedensowe. Był to wylew miłości o oddania. Zadziwiające!

 

Powinienem również wspomnieć, że począwszy od godziny 6 wieczorem 24 kwietnia aż do chwili, gdy złożono Jego ciało na spoczynek 27 kwietnia o godzinie 9., mieliśmy  Akhanda bhajans (śpiewanie bhadżanów bez przerwy – tłum.) Mieliśmy mężczyzn i kobiety, chłopców i dziewczęta, którzy śpiewali bhadżany w owym czasie, a atmosfera była pełna oddania; były dary w postaci kwiatów oraz dekoracji. Było to stosowne do podniosłej chwili, ponieważ zejście Awatara jest uroczystością oraz opuszczenie ciała przez Awatara jest również świętowaniem.

 

Cała ludzkość wyraziła swoją wdzięczność Awatarowi. Było to modlitewnym oddawaniem czci naszemu Panu, ekspresją szacunku, oznaką miłości. Fundacja miała częste spotkania, służące podjęciu decyzji, jak również zorganizowała konferencje prasowe, aby udzielić odpowiedzi na pytania.

 

Wątpienie w członków FUNDACJI jest wątpieniem w mądrość Baby

 

Chciałbym podsumować to, co wiem o Fundacji. Istniało wiele obaw oraz mnóstwo zbędnych plotek. Niektóre gazety opublikowały fałszywe przypuszczenia, przypisując członkom Fundacji złe motywy. Jednak ktoś, kto (jak ja – tłum.) związany jest z ruchem Sathya Sai przez 40 lat, żyje blisko Swamiego, jak członkowie Fundacji przez minione 22 lata, mogę więc podać wam fakty dotyczące tej Fundacji.

 

Fakty: Centralna Fundacja Sri Sathya Sai została założona przez samego Bhagawana Sri Sathya Sai, nie przez żadną inną osobę. Bhagawan Sri Sathya Sai Baba jest założycielem oraz Prezydentem Centralnej Fundacji Sri Sathya Sai. Członkowie zostali nominowani przez Niego. Nie byli wybierani. Nie byli wybrani przez społeczność. Byli specjalnie wyłonieni przez Bhagawana na podstawie ich pozycji w społeczeństwie, z uwzględnieniem ich ducha oddania Jego misji oraz ruchowi, a nade wszystko, na podstawie ich wiary i oddania. Bazując na powyższych kryteriach, Swami Sam wybrał członków Centralnej Fundacji Sri Sathya Sai. Kwestionowanie tego albo wątpienie w jej członków jest wątpieniem w mądrość Baby, co jest świętokradztwem.

 

Członkowie Fundacji są szanowanymi osobistościami i oddanymi wielbicielami

 

Wspomnę o kilku osobach, jeśli nie o wszystkich. Pierwszym i najważniejszym jest sekretarz Centralnej Fundacji Sri Sathya Sai, pan N.C. Chakravarthi. Pan Chakravarthi pochodzi ze stanu Tamil Nadu, jest urzędnikiem państwowym. Był on wysokim urzędnikiem IAS (Hinduskiej Służby Administracyjnej), pełniąc obowiązki poborcy okręgowego w Ananthapur. Pozostało mu do ukończenia służby 20 lat, kiedy to Swami chciał, by zrezygnował z pracy i przybył do Prashanthi Nilayam.

 

Czy ktokolwiek dorówna mu w oddaniu i poświęceniu? Nikt! Możecie wierzyć mi lub nie, przez 30 lat nie wychodził on poza mury Prashanthi Nilayam. Przebywa tu jak pies stróżujący. Pełnił on przez długich 13 lat obowiązki archiwisty Uniwersytetu Sri Sathya Sai. Później i aż do chwili obecnej pełnił obowiązki sekretarza Centralnej Fundacji Sri Sathya Sai. Myślę, że ma on ok. 75 lat, a jego dwaj synowie osiedli za granicą. Nie ma on niczego do zyskania, ani niczego  do zarobienia. On niczego nie potrzebuje. On nigdy nie zabiegał o władzę, ponieważ był już poborcą okręgu. Przybył tu pełen poświęcenia i oddania. Czy możemy wątpić w niego?

 

Drugim człowiekiem jest Główny Sędzia Indii, Justice P.N. Bhagavati, który posiada międzynarodową sławę. Był on przewodniczącym Komisji Praw Człowieka ONZ. Wojażował on sporo, jest on wspaniałym pisarzem i znany jest ze swoich unikatowych orzeczeń. Bardzo popularny człowiek w kręgach sędziowskich, ma prawie 90 lat i został wyłoniony przez Babę jako członek Fundacji. Czy wątpimy w niego teraz? Czego on potrzebuje? Pragnął on służyć Jemu i dlatego przyjął zaproszenie Baby, by przyłączyć się do Fundacji.

 

Następnie mamy Shri Indulala Shaha z Bombaju, który ma ponad 90 lat. Jest on postacią bardzo popularną, człowiekiem zdyscyplinowanym. Mając ponad pięć dekad nieugiętej służby i oddania, wysokie standardy oddania, rozwinął Organizację Sri Sathya Sai do jej obecnej  rangi. Cały świat darzy go szacunkiem za dyscyplinę i wizję. Co on ma z członkostwa? Przybył tu, aby służyć Swamiemu, w odpowiedzi na Jego zaproszenie, aby zostać członkiem Centralnej Fundacji.

 

Zatem moi przyjaciele, nie dajcie wiary niczemu, co jest powiedziane przeciwko członkom Fundacji. Są oni wyjątkowi, darzeni wielkim szacunkiem i reputacją, są popularnymi postaciami. Są żarliwymi wielbicielami i dlatego Swami wybrał ich na członków Centralnej Fundacji Sathya Sai.

 

Dla waszej informacji – nikt nie otrzymuje gotówki bezpośrednio. W Organizacji Sri Sathya Sai nikt nie jest upoważniony do zbierania pieniędzy. Trzeba wpłacać pieniądze do banku, odebrać pokwitowanie i wszystko jest księgowane. Wszystkie rachunki są co roku sprawdzane, a sprawozdania wysyłane są do rządu centralnego. Wszyscy są ludźmi odpowiedzialnymi. Tak więc nie dajcie się zwieść tym, co jest mówione przeciwko członkom Centralnej Fundacji. Nie wątpcie w nich, ponieważ Centralna Fundacja utworzona została zgodnie z Jego wolą i funkcjonowała pomyślnie przez wszystkie te lata, z całą odpowiedzialnością i wiarygodnością wszystkich wspomnianych ludzi.

 

Prawda nie ma lęku

 

Istnieje kilka kanałów podających codzienne wiadomości. Pomyślałem, że nadszedł czas, aby rozmawiać z nimi otwarcie. Rozmawiałem niemal ze wszystkimi mediami, wyjaśniając dokładnie stanowisko oraz rozpraszając wątpliwości. Dodawałem im odwagi, aby stawiali tak wiele pytań, jak tylko mogą, ponieważ prawda nie ma lęku. Prawda nie ma miejsca na wątpliwości; wzywa ona do szczerości, braku lęku, otwartości.

 

Będąc nieporuszonym, uczyniłem to wszystko jako akt służby, jako dowód miłości do Bhagawana. Uczyniłem to ponieważ czułem wołanie z wnętrza; „No chodź, wyjdź! Rozmawiaj z każdym! Złóż oświadczenie o tym, co wiesz! Nie pozwól, aby tego rodzaju zbrodnia dokonywała się. Powiedz światu prawdę, dysponując tą małą ilością wiedzy, jaką masz.”

 

W odpowiedzi na wewnętrzny głos świadomości, wyszedłem i rozmawiałem ze wszystkimi. Dziś mam ogromną satysfakcję, że wykonałem tę małą cząstkę służby, która była obowiązkiem wobec organizacji i Swamiego.

 

 

Uroczystości w Prashanthi Nilayam w dniach 4 – 6 maja

 

Następnie administracja planowała spotkania w dniach 4, 5. i 6 maja. Tak się złożyło, że 4-go maja było jedenastym dniem Samadhi, a 6-go maja 13-tym dniem Samadhi, Złożyło się również, że na 6-go maja przypadł Dzień Easwarammy. Zatem w dniach 4 – 6 maja mieliśmy programy w Sai Kulwant Hall.

 

W dniu 4-go mieliśmy spotkanie w Sai Kulwant Hall, gdzie kilka starszych osób dzieliło się z wielbicielami swoimi doświadczeniami. Byłem jedną z tych osób. Prócz mnie w spotkaniu uczestniczył dr  Narendra Reddy, wiceprzewodniczący Międzynarodowej Organizacji Sathya Sai z Los Angeles, Kalifornia, USA. Mieliśmy również innego mówcę, Sri Srinivasana, prezydenta Organizacji Sri Sathya Sai całych Indii i na koniec pana Sanjay Sahani, szefa Instytutu Wyższego Nauczania Sri Sathya Sai, kampusu Brindavan, Bangalore.

 

W dniu 5-go maja, członkowie Fundacji przemawiali do szefów różnych grup, pracujących w Prashanthi Nilayam. Przemawiali do studentów, pocieszając ich oraz zapewniając ich o stałym poparciu. W dniu 6-go maja, w Dniu Easwarammy, około 20 000 ludzi ubogich nakarmiono na stadionie Sri Sathya Sai Hill. Wiem, że owego dnia w tej akcji uczestniczyło 12 000 kobiet i 8 000 mężczyzn. Każdy otrzymał żywność i ubrania. Policja pomogła w utrzymaniu ładu i porządku. Służby Sevadal oraz studenci uniwersytetu uczestniczyli w dystrybucji.

 

Również w dniu 6-go maja o godzinie 10.30 w stołówce Indii Południowych wszyscy wielbiciele, goście i mieszkańcy Prashanthi Nilayam otrzymali lunch. Były zatem wielkie obchody święta rano. O godzinie 5 po południu mieliśmy spotkanie, na którym przemawiał dr Venkataraman, były rektor Uniwersytetu Sri Sathya Sai. Także pan V.S.R. Murthy z Hyderabad przemawiał w języku telugu.

 

I na koniec odbył się występ muzyczny. Wokaliści, Bracia Malladi śpiewali ku chwale Bhagawana Sri Sathya Sai Baby. I na tym zakończono obchody święta.

 

Wszelka działalność w Prashanthi Nilayam kontynuowana jest jak dawniej

 

Dodam jeszcze jedno. Prashanthi Nilayam powoli godzi się z sytuacją i dostosowuje się do niej. Ludzie uczestniczą w bhadżanach jak zwykle, robota toczy się jak zwykle i po zakończeniu bhadżanów ludzie ustawiają się w kolejce. Po arathi oddają hołd Samadhi i w ciszy wracają. Boski fotel stoi obok miejsca Samadhi (grobu), aby ludzie mieli darszan. Program duchowy  Nagasankirtanam,  recytacja Wed i bhadżany, wszystko to odbywa się zgodnie z planem.

 

Prezydent Organizacji Całych Indii, Srinivasan oraz członek Fundacji kategorycznie stwierdzili, że wszelka działalność będzie kontynuowana jak zwykle. Przedstawiciele poszczególnych stanów będą odwiedzali Prashanthi  Nilayam jak przedtem. Wielbiciele z różnych krajów nadal będą odwiedzać Prashanthi Nilayam jak poprzednio. Konferencje, warsztaty regionalne, krajowe i międzynarodowe – będą odbywały się jak poprzednio.

 

Planujemy również zorganizowanie Międzynarodowej Konferencji Ortopedycznej oraz Międzynarodowych Warsztatów dla Młodzieży Starszej. W dniach 17 i 18 maja będziemy obchodzić święto Buddha Purnima ku czci Pana Buddy. Będzie uczestniczyć w nim około 800 ludzi z Malezji, Indonezji, Japonii, Chin i Hong Kongu.

 

Boskie wibracje Baby są wszędzie

 

Boskie wibracje oraz ukryty nurt Boskości są obecne. Doświadczamy uśmiechu Baby; fizyczna Obecność Baby odczuwana jest przez każdego, gdy podchodzi się do Samadhi. On może nie znajdować się naprzeciwko nas w fizycznym ciele, ale widzimy Go tam. Przekonujemy się, że wysłuchuje On naszych modlitw. Ludzie otrzymują przesłania z miejsca Samadhi. Niektórzy widzą Go siedzącego w Boskim fotelu, mimo iż nie ma tam Go fizycznie.

 

Moi przyjaciele, jestem więcej niż pewien, że miejsce to stanie się Mekką, Watykanem, Jerozolimą, Betlejem, Badari, Kashi, Tirupathi, Mathura, Shirdi, Gurudwarą, synagogą, meczetem, kościołem. Miejsce to zawsze będzie przyciągało ludzi, ponieważ zostało ono rozwinięte przez Samego Awatara w trakcie Jego życia.

 

Słyszymy o miejscach, które rozwinęły się po odejściu Awatara. Ale to miejsce rozrosło się cal po calu dzięki Samemu Sri Sathya Sai Babie. Każde ziarenko jest Jego! Zostały założone uniwersytet, koledże, szkoły i szpitale – jedyne centrum wsparcia dla ludzi ubogich i potrzebujących edukacji oraz opieki zdrowotnej!

 

Prashanthi Nilayam jest duchowym generatorem

 

Tak więc, nie ma wątpliwości, że Prashanthi Nilayam – centrum pielgrzymek, centrum służby i sadhany, centrum wspólnoty wyznań, centrum, które prowadzi indywidualnie każdego poszukiwacza duchowego -  będzie kontynuować swoją chwałę, swój splendor, swoją wielkość oraz tempo w nadchodzących latach, ponieważ istnieją tu wszędzie Boskie wibracje Bhagawana Sri Sathya Sai Baby.

 

On będzie obserwować. Jak generator jest źródłem mocy, tak Prashanthi Nilayam jest generatorem duchowym. Z tego miejsca energia duchowa pobierana jest różnymi kanałami przez ]rozmaitych ludzi, kimkolwiek by oni nie byli, z jakiegokolwiek regionu lub kraju by nie pochodzili. Zatem Prashanthi Nilayam będzie nadal obdarzać błogością  i pokojem wszystkich wielbicieli zawsze i w przyszłości.

 

Sai Ram!

 

OM . . . OM . . .OM…

 

 

Asato Maa Sadgamaya

Tamaso Maa Jyotirgamaya

Mrityormaa Amrithamgamaya

 Om Shanti Shanti Shanti

  Jai Bolo Bhagavan Sri Sathya Sai Babaji ki Jai!