Niedzielny wykład prof. Anila Kumara
Religia i duchowość
23 maja 2010 r.
OM...OM...OM...
Sai Ram
Z czcią u Lotosowych Stóp najbardziej Ukochanego Bhagawana,
Drodzy Bracia i Siostry, Czcigodne Osoby Starsze,
RELIGIA
W pełni jestem świadom tego, że osoby tu zebrane tworzą różnorodność i że nie ma pośród nich jedynie wielbicieli Swamiego. Wiem, że zgromadzili się tu różni ludzie, podążający ścieżkami różnych religii. Pragnę postawić kilka podstawowych pytań, nim przejdę do zasadniczego tematu. Czym jest religia? Jak jest ona praktykowana? Czy religia różni się od tego, jak jest praktykowana? Dlaczego religia? W jaki sposób różni się ona od duchowości? Jak religia mi pomaga? Jaka jest strata, jeżeli nie jestem religijny, jeżeli nie jestem osobą duchową? Z jednej strony mamy życie w luksusie i ekstrawaganckie, które nie ma nic wspólnego z religią, z drugiej zaś strony widzimy wielu ludzi cierpiących, mimo ich oddania religii. Naturalnie, pytania powyższe zajmą nasz umysł, byśmy mogli znaleźć odpowiedź na pytanie, czym jest religia, czym jest duchowość i czym jest sukces?
CZYM JEST SUKCES?
Pan Ayush przedstawił mnie jako człowieka sukcesu. Chciałbym jednak postawić pytanie: Czym jest sukces? Wszystko zależy. Niektórzy ludzie mogą uważać, że nagromadzenie pieniędzy to sukces, dlaczego nie? Dla niektórych zajmowanie eksponowanej pozycji, posiadanie wpływów w społeczeństwie to oznaka sukcesu. Inni ludzie mogą uważać, że gromadzenie tytułów akademickich to sukces. Czym jest sukces? Powyższe pytania cisną się do głowy, kiedy jesteśmy zrelaksowani i jeżeli nie jesteśmy opanowani przez emocje.
Większość z nas traktuje religię jak uczucie, jak wyraz uczucia. Ale religia to nie jest uczucie. Pozwólcie, że wyjaśnię to bardzo wyraźnie, ponieważ spotykamy ludzi, którzy tracą równowagę i przesadzają, a mimo to nie mogą powiedzieć o sobie, że są religijni, Bo to nie jest prawda. Równowaga jest religią, ale z pewnością nie emocje. Na tym świecie zabiegamy o pozycję. Na tym świecie zabiegamy o uznanie, pozycję, status, godność i respekt. Są to kryteria, które decydują o sukcesie każdego człowieka. Jeżeli ktoś zajmuje wysoką pozycję w społeczeństwie, można powiedzieć, że odniósł sukces. Jeśli natomiast chodzi o religię, jest to zupełnie inaczej. Ekspresja własnej osobowości, uznanie tej osobowości w społeczeństwie to są sygnały tego świata. Nie są to oznaki sukcesu, mówiąc z duchowego punktu widzenia. Dopóki będę zabiegał o uznanie, o propagandę, o rozgłos i o sławę, dopóty nie będzie to miało nic wspólnego z religią. Wszystko to bowiem są sposoby tego świata, to przyziemne, fizyczne życie. Nie ma w tym nic złego. Nie mieszajmy tego jednak z życiem religijnym.
CZYM JEST RELIGIA?
Religia jest usunięciem siebie, religia jest zaprzeczeniem siebie. Kiedy owo „ja” czyli ego zostaje utracone, wówczas mogę nazywać siebie człowiekiem religijnym, ale nie wcześniej. Dopóki będę chciał być znany, dopóki będę chciał być popularny, dopóty nie będzie to miało nic wspólnego z religią. Dlaczego? W religii człowiek jest zagubiony, nie istnieje już jego ego, nie jest on już odrębną jednostką. Prosty przykład: jeżeli stanę blisko brzegu rzeki, będzie mi dobrze i będę mógł swobodnie rozmawiać. Jeżeli zaś wejdę do wody po kolana, wciąż będę mógł mówić. Jeśli natomiast wejdę do wody aż po samą szyję, wciąż będę mógł mówić, choć będzie to niewygodne. Jeśli natomiast zanurzę się w rzece całkowicie, wówczas mówienie stanie się niemożliwe. Zatem mówienie, prowadzenie rozmowy, komunikowanie się są możliwe tylko wtedy, kiedy stoję na brzegu rzeki, jestem zanurzony po kolana albo po szyję, kiedy jednak będę całkowicie zanurzony, nie będę w stanie wypowiedzieć ani słowa.
DOŚWIADCZENIE I TEN, KTÓRY DOŚWIADCZA
Tak więc, moi przyjaciele, religia nie jest ekspresją. Dopóki będzie istnieć ekspresja, dopóty droga będzie daleka. Jeżeli zniknie ekspresja, pozostanie tylko doświadczenie, a kiedy będziesz tym, który doświadcza, będzie to religijna świadomość. Ekspresja jest słowna, ustna i po prostu głosowa, ale religia nie ma nic wspólnego z ekspresją. Upaniszady wyraźnie stwierdzają, że słowami nie potrafisz wyrazić, a rozumem pojąć. Tak powiada Upaniszada Taitriya. Jeżeli umysł nie jest w stanie pojąć, jeżeli słowo nie potrafi opisać, to jak mogę wyrazić?
Zatem, moi przyjaciele, religia została dana nie dla ekspresji, lecz po to, by doświadczyć. Ponadto doświadczeń jest wiele. Twoje doświadczenie może różnić się od mojego. Możesz mieć wiele doświadczeń. Nikt nie może uogólniać doświadczeń. Twoje doświadczenie może różnić się od doświadczenia innych osób. Doświadczenia są różne i jest ich wiele, ale ten, który doświadcza jest jeden i ten sam. Ten który doświadcza – doświadczający – jest ten sam w każdym i ten, który doświadcza – to religia. Doświadczenie i ekspresja są fizyczne; istnieją one tylko na poziomie ciała.
Religia i duchowość często są mylnie pojmowane. Dlatego ludzie są niezadowoleni i rozczarowani na tym polu. Powodem jest to, że posiadają oni fizyczne cele również w religii. Znajdziemy małą grupę religijną, która zabiega o władzę. „Chcę być szefem władz administracyjnych. Pozwólcie, że wyrzucę obecnego szefa władz i sam zostanę szefem!” Tymczasem powinieneś zapomnieć o sobie, powinieneś zagubić się i ego nie powinno istnieć. Dziwaczne jest zabiegać o stanowisko administracyjne poprzez organizację duchową.
Jeżeli ktoś mówi, że jesteś wielkim człowiekiem i jeżeli ty myślisz, że to prawda, oznacza to, że nie ma większego głupca od ciebie, nie ma większego głupca. Kto jest ważniejszy od kogo? Wszyscy są tacy sami. Główny rdzeń jest taki sam w każdym. Duch jest ten sam. Istnieje tylko kwestia obrzeży. Prosty przykład: Istnieje okrąg, a ty stoisz pośrodku i kreślisz większe koła. Możesz narysować dowolną liczbę kół, ale środek zawsze będzie taki sam.
Religia chce zatem, abyś był w środku, ale ty jesteś w środku samego siebie. A to jest oczywiście inna rzecz. Musimy być skupieni na centrum, a „centrum” oznacza tu skupienie się na istocie naszego życia, na głównym rdzeniu, na centrum istoty życia. Kręgi mają różną wielkość. Różnimy się więc na obwodzie, jeśli natomiast chodzi o sam środek, jesteśmy jednakowi. Jeżeli zapominamy o tym, zmierzamy ku obwodowi, ku średnicy i mamy podziały. I myślimy, że to jest religia. Nie może być większej zdrady religijnej.
ZACHOWANIE CZŁOWIEKA RELIGIJNEGO
Tak więc, moi przyjaciele, będąc profesorem od 46. lat, posiadam skłonność do powtarzania się i przywykłem już do tego – trudno pozbyć się starych zwyczajów. Zatem pierwszą rzeczą, jaką chciałem podzielić się z wami, jest, że ważny jest ten, który doświadcza, a nie doświadczenie; ten, który doświadcza, jest ważny, a nie doświadczenie. Druga kwestia – to nie status, respekt, sława i godność są ważne, z pewnością nie. Zaprzeczenie siebie, wymazanie siebie to kryteria, jakim odpowiada religijna świadomość. Po trzecie, jeżeli rzeczywiście odnosimy sukces i jeżeli naprawdę jesteśmy religijni, jaki powinniśmy mieć temperament? W jaki sposób powinniśmy się prowadzić?
Człowiek religijny żyje teraźniejszością, nie myśli o przeszłości, ani o przyszłości. Jeżeli chełpię się przeszłością - „Byłem taki, robiłem to: - powinienem wiedzieć, że przeszłość jest martwa, przeszłość jest historią. Człowiek religijny nigdy nie będzie wracał do przeszłości. Nie martwmy się więc z powodu przeszłości, ponieważ przeszłość jest już pogrzebana. Nie ma sensu wracać do niej, chyba że życie stało się monotonne.
Wielu młodych ludzi unika starszych osób, ponieważ żyją oni przeszłością. Większość starszych ludzi żyje przeszłością, jeśli więc jakiś starszy człowiek podejdzie do młodego i powie: „Jestem dowódcą takim to a takim” i zacznie opowiadać, że „W 1930 roku byłem oficerem....” (śmiech)”No i co z tego? A ja panu powiem, że jestem oficerem obecnie. Dlaczego pan opowiada mi o czymś, co miało miejsce 40 lat temu?”
Zatem, moi przyjaciele, człowiek religijny nigdy nie będzie żył przeszłością, ponieważ przeszłość jest martwa, przeszłość już minęła, przeszłość jest historią. Jeśli nawet przeszłość jest chwalebna, co teraz zrobisz? To kim jesteś obecnie, jest ważne, a nie to kim byłeś. Religia nie jest więc tym, co było w przeszłości, ani co będzie w przyszłości.
Niektórzy ludzie mówią, że chcą zacząć medytować począwszy od 2011 roku. (śmiech) Albo inni jeszcze mówią; „Postanowiłem pościć w każdą sobotę, począwszy od 2012 roku.” Nie chodzi tu o plan 5-letni ani 10-letni. Religia nie jest przyszłością, ponieważ przyszłość jest niepewna. Przyszłość jest tajemnicą, podczas gdy przeszłość jest historią. Jeżeli nie wiesz niczego o przyszłości, jak możesz podjąć jakiekolwiek postanowienia? Nie jesteśmy pewni naszego życia na najbliższe chwile. Jak więc możesz powiedzieć: „Będę robił to, począwszy od 2012 roku albo od 2015 roku?” - nonsens! Religia nie jest więc przyszłością, ponieważ przyszłość jest całkiem niepewna, dopiero nastąpi.
Czym jest więc religia? Religia jest teraźniejszością. Jest ona egzystencjalna, jest doświadczalną świadomością. Jest ona urzeczywistnieniem i analizą tutaj i teraz. I to trzeba uświadomić sobie. Niektórzy ludzie mówią: „Chciałbym pójść do nieba, dlatego od teraz zacznę robić same dobre rzeczy.” Moje pytanie jest takie: „Czy ktokolwiek powrócił z nieba i powiedział ci: Robiłem to, bo jestem tam, proszę cię, abyś dołączył do mnie.” (śmiech) Czy jesteś gotowy, aby dołączyć do niego?” Wszystko zatem, co zostało powiedziane, wszystko, co jest powtarzane, jest niczym innym, jak wyobraźnią, jest poetycką ekspresją lub narracją, ale nie ma zastosowania w danym momencie życia. Tak więc religia to ten moment. Religia to istnienie. Jest ona teraźniejszością, a nie jest ani przeszłością, ani przyszłością.
DLACZEGO RELIGIA?
Mówiąc znów o religii, pytamy: „Dlaczego religia?” - i jest to kolejne pytanie. Dlaczego? Jestem bardzo szczęśliwy bez religii. Zapomnieliśmy o jednym fakcie – religia z pewnością użyźni i ukształtuje nasze podejście. Wielu studentów pyta mnie: „Po co to wszystko?” (Jeżeli nie ma barier w obcowaniu ze studentami, stawiają oni bardzo dobre pytania, ale jeśli będę patrzył na młodzież jak tygrys, młodzi ludzie będą patrzeć na mnie jak zwierzęta w zoo. Ja nie jestem taki. Mimo że pracuję już 46 lat, nikt nie patrzył na mnie jak tygrys albo lew, a już z pewnością nie jak wąż.) Podchodzą oni blisko i stawiają wszelkiego rodzaju pytania. Przyjmuję to chętnie, chętnie. Nie chcemy samych przytakujących głów, z pewnością nie. Chcemy, by młodzi stawiali wyzwania. Chcemy, aby pytali.
Dlaczego religia? Wiele osób wypytuje mnie o to, również chłopcy pytają. A ja im mówię, że religia to kwestia podejścia. Jest to kwestia temperamentu – podejścia i temperamentu. Idąc głębiej, jeżeli człowiek ma sukces, a nie jest religijny, staje się egoistą. Człowiek, który nie jest religijny i ponosi porażki, staje się sfrustrowany i depresyjny. Staje się typowym pacjentem lekarza psychiatry. Tak więc, moi przyjaciele, sukces lub porażka sprawią, że stracisz równowagę umysłową w życiu. Religia pomoże ci zachować równowagę. Jest to więc kwestia podejścia i temperamentu.
Musieliście poznać biografię wielu sławnych ludzi. W jednej z ostatnich książek, jaką napisał Abdul Kalam, były prezydent Indii, w ostatnim rozdziale czytamy, że sukces zależy od tego, jak dalece wnikamy w głąb. Kolam mówi, że im mniejsza wagę przywiązuje się do popularności – nie mówi się o swojej chwale, nie dmie się w swoją własną trąbę – tym bliżej jest się rzeczywistości. Im mniej jestem popularny, im mniej jest mojej zewnętrznej egzystencji, tym bardziej wnikam w głąb samego siebie, jestem bardziej religijny i odnoszę większy sukces.
RELIGIA I DUCHOWOŚĆ
Pozwólcie, że powiem wam, w jaki sposób odróżnić religię od duchowości. Religia i duchowość różnią się. Religia to transparent, podczas gdy duchowość jest sposobem. Transparenty bywają różne, ale podstawowe zasady, fundamentalne wartości wszystkich religii są takie same. Duchowość jest identyczna u każdego, podczas gdy istnieją różne formy religii. Złoto jest duchowością, podczas gdy klejnoty są religią. Glina jest duchowością, podczas gdy różne rzeczy takie, jak garnki gliniane, dachówki i pokrywki z gliny są religią.
Różnorodność jest cechą religii, podczas gdy jedność, jednorodność i jednolitość tworzą naturę duchowości. Mówiąc precyzyjniej, religia dzieli, a duchowość łączy. Religia jest jak para nożyc, które tną tkaninę na kawałki, podczas gdy duchowość łączy wszystkie kawałki i zszywa je, by utworzyć ładny ubiór, nadający się do noszenia. Duchowość jest więc czynnikiem jednoczącym, podczas gdy religia dzieli. Jeżeli jesteśmy podzieleni, dzieje się tak ze względu na rodzaj podejścia, ze względu na nasze podejście.
Jednak współczesne podejście jest inne; ludzie są świadomi powyższego faktu. Nikt nie mówi o karmie. Nikt nie mówi o zasadach jak fundmentalista. Nikt nie jest ograniczony. Podstawowa duchowość to szerokie podejście, mające zastosowanie u każdego, ponieważ duchowość jest uniwersalna, kosmiczna i globalna. Nie jest ona indywidualna. Duchowość oparta jest na naszym całkowitym zrozumieniu i świadomości, podczas gdy religia jest całkowicie rytualna czyli pełna rytuałów. Zatem, moi przyjaciele, chcę wskazać na różnice między religią a duchowością. Jak myślimy o Sai Babie z Shirdi (zgromadziliśmy się tu w świątyni Sai Baby z Shirdi), sięgnijmy do kilku epizodów z biografii tego Awatara czyli Inkarnacji.
JEDNOŚĆ JEST BOSKOŚCIĄ
On przebywał w meczecie. Mimo iż On przebywał w masjid (meczet), nie był On przeciwko hinduizmowi. Z jednej strony śpiewano Vishnu Sahasranama parayana (108 imion Vishnu), z drugiej zaś strony On wyjaśniał wielu ludziom wątpliwości związane z Gitą. Życie Sai Shirdi, w miejscowości, gdzie przebywał, Jego zasady i nauki mówią o jedności religii. Mimo iż wokół było pełno Tulasivana, Tulasi (bazylii) dokoła w świątyni Dwarakamayi, Lendi vana, On zdecydował przebywać tylko w masjid (meczet – tłum). Palenie lampy było tam systematyczną praktyką. Zatem praktyki islamu i praktyki Sanathana Dharma były jednocześnie stosowane i przyjmowane bez jakiejkolwiek rywalizacji. To Bhagawan Shirdi wypracował syntezę czyli jedność religii. Ten sam program kontynuowany jest przez Sathya Sai na poziomie globalnym, na poziomie międzynarodowym. Jedność religii jest obecnie rozpowszechniana na szeroką skalę.
Podstawowe zasady są więc takie same, fundamentalne zasady są takie same. Różne są one jedynie na sztucznym poziomie. I znów, kiedy myślimy o religii, przychodzą nam do głowy pytania z życia Bhagawana Shirdi. „Gdzie jest Bóg? Gdzie jest Brahman?”Odpowiedzią jest: On jest w postaci 500 rupii w twojej kieszeni.” Bóg jest w postaci 500 rupii w twojej kieszeni! Co to oznacza? Oznacza, że jestem przywiązany do pieniędzy, jestem przywiązany do stanowiska, luksusów i bardzo wysokiego standardu życia, a mimo to uważam, że jestem człowiekiem duchowym. A jest to polityka, a nie duchowość.
Z politycznego punktu widzenia możecie komuś imponować, z politycznego punktu widzenia możecie kogoś pokonać, z politycznego punktu widzenia możesz mieć wszystkich ludzi na swej drodze, jest ot jednak rodzaj zdrady samego siebie. A kogo zdradzasz? Jak długo będę przywiązany do pieniędzy, do stanowiska, będzie to fałsz. Prostota jest religią. Powinniśmy zrozumieć, że jest ona na pierwszym miejscu. Dowiadujemy się o tym z życia świętych i Awatarów.
CZYM JEST DUCHOWOŚĆ?
Jednak samo praktykowanie religii, co jest rytuałem, brzmi bezsensownie. Wiecie, w pewnym miejscu rozmawiano na temat Gity, a potem wszyscy poszli, pozostała tylko kobieta, która płakała. Mówca zadowolony był, że przynajmniej jedna osoba potraktowała poważnie to, o czym mówił, zapytał więc kobietę: „Amma, dlaczego płaczesz? Czy chodzi o treść Bhagavad Gity, o której słyszałaś?”
„Nie, proszę pana. Bhagavad Gita, jaką pan ma, związana jest czarną tasiemką, a to przypomina mi o pasie, jakim opasywał się mój nieżyjący już mąż. On miał pas tego koloru, czarny i przypomniało mi się to. Dlatego płaczę.”
W uroczystą noc, jaką jest Shivarathri, niektórzy mówią, że przestrzegają jagarana czyli vigil, co oznacza, że nie śpią w ogóle, grając w karty albo oglądając nocne seanse w kinie. To nie jest religia, to nie jest duchowość. Nie! Gdyby religią było to, że nie śpi się w nocy, wszyscy prowadzący pociągi, kierowcy ciężarówek, pielęgniarki w szpitalach oraz stróże nocni mieliby zapewnione miejsce w niebie. Pierwsze miejsca byłyby zarezerwowane dla nich! (śmiech)
Pozostawanie przebudzonym nie ma nic wspólnego z duchowością. Duchowość jest u tych, którzy „pozostają przebudzeni” dla swojej wewnętrznej Jaźni. Trzeba być świadomym wewnętrznej Jaźni. Być świadomym, być przebudzonym – i to jest przestrzeganie vigil czyli pozostawanie bez snu przez całą noc w święto takie, jak Shivarathri.
Niektórzy ludzie również powiadają: „Niczego nie jem w czwartkowy wieczór” albo: „Niczego nie jem w sobotę wieczorem.” Polecam im, aby nie jedli niczego w każdy wieczór! (śmiech) Poprawi to ich zdrowie. Nie spożywanie posiłków nie ma nic wspólnego z religią i duchowością. Jeżeli masz problem ze spalaniem, nie jedz! (śmiech) Nie oznacza to, że jesteś religijny i że powinienem paść ci do stóp. Z pewnością nie! Dziwaczne! Nie ma to nic wspólnego z duchowością.
Prawdę powiedziawszy, post oznacza stałą kontemplację, post oznacza głęboką medytację, post oznacza całkowite utożsamianie się z Boskością. Tym jest post – a nie jest on rezygnacją z posiłku lub też zastąpieniem go 40 plackami dosa! (śmiech) Niektórzy ludzie mówią: „Dziś wieczorem poszczę – tylko 40 placków dosa i to wszystko! Nie więcej niż tyle!' Dlatego gospodyni robi przygotowania już od samego rana, ponieważ człowiek ten zamierza pościć od wieczora! Jak można powiedzieć, że jest to duchowość? Jak można powiedzieć, że jest to rytuał? Zostajemy odcięci od głębi, od tego, co jest głębią, od ducha rytuałów. Zapomnieliśmy więc o tym, co to jest duchowość. Trzymamy się rytuału i nazywamy siebie ludźmi religijnymi. Ale jesteśmy w błędzie.
Religia różni się więc od bycia religijnym. Religijnością jest jakość, podczas gdy religia jest ilością. Niektórzy mówią: „W naszej grupie jest 1000 osób.” I co z tego? Ktoś powiedział: „Anil Kumar, nasze centrum Sai jest małe, liczy 20 – 30 osób, ale czy mimo wszystko przyjdzie pan i wygłosi wykład?” Odparłem: „Nie jestem przywódcą politycznym, który spodziewa się tysięcy osób, przywiezionych ciężarówkami, jak na zebranie o charakterze politycznym.” Żaden święty nie przemawiał do olbrzymich tłumów. Przeczytajcie wszystkie Upaniszady i święte Purany. Nikt nie miał do czynienia z wielkimi tłumami Jak na zgromadzeniach politycznych. Tak się nie dzieje.
Aspiracje, głęboka tęsknota, głębokie pragnienie i pilne oczekiwanie – oto co nazywa się duchem i religijnością. W religijności jest podobnie jak z dzieckiem, które czeka na powrót swego taty z biura. Religijność jest jak kochająca żona czekająca na powrót męża, który wyjechał przed dziesięcioma laty w związku z kontraktem za granicą. Ten rodzaj pragnienia, ten rodzaj uczucia jest religijnością, ale nie religią.
Bądźmy zatem religijni, ale nie po prostu mężczyznami i kobietami danej religii. Religia lub duchowość jest to ponowna miłość. Musimy wypytywać siebie. Czy istnieje miłość w nas? Cóż, człowiek musi być uczciwy wobec samego siebie. Niektórzy z nas nie mogą być szczęśliwi, gdy inni są szczęśliwi. Niektórzy są szczęśliwi, gdy inni są nieszczęśliwi. Dlaczego jesteś nieszczęśliwy? „Jestem nieszczęśliwy, ponieważ on jest szczęśliwy.” Och, rozumiem. (śmiech) Ale on bierze udział w Nagarasankirtan, wykonuje puję i pości w każdą sobotę. Czy możesz nazwać go człowiekiem religijnym? Z pewnością nie! Brakuje mu miłości, która jest miłością bezwarunkową.
Miłość bezwarunkowa jest cechą człowieka religijnego. Niezależnie od tego, czy czujesz się zobowiązany wobec mnie, czy nie, niezależnie od tego, czy mówisz mi „dzień dobry”, czy nie, niezależnie od tego, czy akceptujesz mnie, czy nie, cokolwiek by to nie było, miłość bezwarunkowa jest religijnością. „Och Boże, kocham Ciebie jednak pod warunkiem, że syn mój się ożeni.” „Och Boże, przyjdę do Ciebie, Ty jesteś Panem Siedmiu Wzgórz, ofiaruję Ci moje cenne włosy (które i tak odrosną za miesiąc...).” Ale włosy i tak są tymczasowe; bardziej gotowa do ofiarowania jest łysa głowa, ponieważ już nie ma włosów na niej! (śmiech) Cały ten nonsens nazywamy duchowością, dlatego wszystko to stało się dziwaczne i jest wielkim dowcipem. Nie radujemy się głębią; nie wchodzimy w rzeczywistość.
Istnieją trzy poziomy, które rozumiem. Pierwszym poziomem jest myślenie – poziom myślenia. Tak, niektórzy ludzie mają świetną pamięć, mogą zatem recytować wszelkie sloki, wszelkie wersy z pism świętych. Ale to nie jest religia; mamy DVD i kasety, które mogą wykonywać tę samą robotę znacznie lepiej niż człowiek. Powtarzanie też nie jest religijnością. Uczoność też nie jest religijnością. Co wobec tego jest religijnością? Co przez to rozumiem?
Ty jesteś Tamtym – Tatvamasi. Życie według Tamtego jest religijnością; czy jestem Tamtym? Czy uświadomiłem sobie to? Czy doświadczyłem takiej rzeczywistości w sobie? Aham Brahmasmi. (Ja jestem Brahmanem.) Czy doświadczyłem Tamtego? Czy poznałem podobieństwo między mną a Boskością? Jakie są podobieństwa? Co jest tym, co oddziela mnie od rzeczywistości? Tego rodzaju pytania są religijnością. Wypytywanie o Jaźń jest religijnością. Pompa i show to religia.
Wszędzie istnieją różne praktyki religijne. We wszystkich świątyniach panuje ruch; w każdym nabożeństwie uczestniczą duże liczby wiernych. Każdy duchowny przyciąga spore tłumy. A mimo to wydaje się, że nikt nie czuje się dobrze, ani nie jest szczęśliwy. Dlaczego tak mówię? Jeżeli najedliśmy się do syta w domu, nie musimy iść do sąsiada, aby tam się najeść. Jeżeli jesteśmy usatysfakcjonowani, podążając jedną ścieżką. Nie musimy kroczyć inną. Jeżeli zaczniemy stale poszukiwać nowych dróg, w międzyczasie upłynie nam życie. Minie nam życie. Staliśmy się w większym lub mniejszym stopniu włóczęgami, duchowymi wędrownikami, ponieważ nie wiemy, kim jesteśmy i co robimy. Zapytajmy więc siebie: „Czy wniknąłem w głąb i doświadczyłem?” Jeżeli już raz doświadczymy ostatecznego na naszej ścieżce, wówczas zrozumiemy, że każda inna ścieżka zaprowadzi nas do tej samej rzeczywistości.
Jeden przykład: na dworze króla zagorzał spór między wielbicielami Shivy oraz wielbicielami Vishnu. Wielbiciele Shivy twierdzili, iż jest On ważniejszy niż Vishnu, a wielbiciele Vishnu wrzaskliwymi głosami oraz biciem w lawy przekonywali, że Vishnu ważniejszy jest niż Shiva. I wreszcie poproszono, by król rozstrzygnął spór, ponieważ jako możnowładca reprezentował on najwyższą hierarchię społeczną.
Król rzekł: „Nim zdecyduję, który z bogów jest ważniejszy, pozwólcie, że najpierw powiem, co następuje – wszyscy jesteście durniami pierwszej kategorii. Powiadacie, że Shiva jest ważniejszy niż Vishnu, mimo iż nigdzie Go nie widzieliście. Nie doświadczyliście Go. Inni z was powiadają, że Vishnu jest ważniejszy niż Shiva, ale żaden z was nie wie, jaki jest Vishnu, ponieważ nigdy Go nie spotkaliście. Gdybyście naprawdę byli wielbicielami Shivy, ujrzelibyście Shivę również w Vishnu. Gdybyście naprawdę byli wielbicielami Pana Vishnu, widzielibyście również Vishnu w Shivie. W taki sposób doświadczylibyście jedności w rzeczywistości. Ten, kto doświadcza jedności w rzeczywistości, jest duszą zrealizowaną.
Pójdę krok dalej i podam wam przykład. Bhagawan Shirdi poinstruował wielbiciela, aby wyszedł z meczetu Dwarakamayi. Wielbiciel ten poczuł się źle, ponieważ przywykł do tego miejsca od dziesięcioleci. A skoro poproszono go, by opuścił to miejsce, jak się poczuł? Odszedł, płacząc. I na koniec Bhagawan Shirdi powiedział: „Możesz wrócić po roku.” Wszystkie te fakty zostały opisane w biografii Osborne`a, zatytułowanej „Niewiarygodny Sai Baba”. Baba daje roczny zakaz. Wiadomy człowiek zatem odchodzi (ponieważ Bhagawan Shirdi wierzył również w kierowanie ludźmi) Gdybyś Go nie posłuchał, cóż, otrzymałbyś za to!
Wobec tego wiadomy człowiek natychmiast wyjechał z Shirdi, zostawił świątynię Dwarakamayi i zaczął liczyć dni do końca zesłania. Cóż, minęło 360 dni i pozostało zaledwie 5 dni do końca okresu zesłania i wówczas to wiadomy człowiek udał się do ogrodu. Myślał o swoim Panu, Bhagawanie Shirdi i zaczął płakać: „Och Swami, poprosiłeś, abym opuścił Twoją siedzibę. Krzyczałeś na mnie i zakazałeś mi pokazywać się. Chciałeś, abym nie pokazywał się przez rok. Dlaczego zapomniałeś o mnie, mój Panie? Kiedy wciąż płakał, odwrócił się i ujrzał Bhagawana Shirdi obok siebie. Bhagawan powiedział mu: „Dlaczego powiedziałem, abyś wyjechał? Dlaczego? Ponieważ uważasz, że jestem tylko w Shirdi. Chciałem, abyś doświadczył Mnie wszędzie. Dlatego powiedziałem ci, abyś wyjechał.”
Zatem odczuwanie wybranego przez siebie bóstwa, doświadczanie wybranej Boskości, Boskości, która również obecna jest wszędzie, jest tym, co nazywamy świadomością. Świadomość ta jest religią. Pójdźcie do świątyni i poobserwujcie ludzi, jak chodzą dokoła, wykonując Pradakshina czyli rytuał okrążania, zauważycie wówczas napięcie na twarzach. Ludzie mają w ręku malę i powtarzają „Sai Ram, Sai Ram”, robią to, jak ci, którzy podają wynik w krykieta. Ich twarze są pełne skupienia. Widuję wiele osób chodzących wokół posągu Ganeshy. „Czy wybierasz się na operację (zabieg chirurgiczny) czy co? (śmiech) Co ci się stało?” Tak się śpieszą, by wykonać 108 okrążeń! To nie jest religia. Religia to relaks. Jeśli jesteś zrelaksowany, jeżeli masz błogość i jesteś radosny, jeżeli jesteś w dobrym nastroju, jeżeli jesteś w stanie ekstazy, jeżeli tańczysz i śpiewasz, wówczas jesteś religijny – nie masz ponurej twarzy albo – jak powiada Baba – twarzy jak olej castor. (śmiech)
Powaga jest chorobą, podczas gdy śmiech jest religijnością. Śmiech jest religią. Ekstaza jest religią. Taniec jest religią. Muzyka jest religią. Relaks jest religią. Napięcie i obawa są przyziemne. Niektórzy ludzie są tak spięci – jak rachunki finansowe, mówimy więc: „suma została ujawniona” - napięcie, istniejące na świecie wnoszone jest również do świątyni. „Jestem pełen napięcia na zewnątrz, pozwólcie więc, że wniosę to napięcie do centrum Sai i niech ono będzie pełne napięcia.” Będziemy pacjentami ale nie aspirantami, znacznie mniej poszukiwaczami duchowymi. Ale o jakiego rodzaju relaksie jest mowa? Co rozumiemy przez relaksację? Relaks oznacza stan bez myśli. Nie ma myśli ani niczego w tym rodzaju, niczego pozytywnego, ani negatywnego. Pusty umysł jest całkowitym relaksem.
CZYM JEST MEDYTACJA?
Gdy opróżnisz umysł, jeżeli będziesz bez myśli, jeżeli będziesz całkowicie wolny, nazywa się to medytacją. Niektórzy ludzie mówią: „Kiedy siadam do medytacji, Baba stanie przede mną.” Och! A gdzie był On do tej pory? (śmiech) Niektórzy ludzie również powiadają: „Kiedy siadam do medytacji, odczuwam chłodny powiew!' Proszę przyjrzyjcie się dokładnie, czy przy tym człowieku nie jest ustawiony wentylator! (śmiech)
Medytacja to nie sen. Medytacja to nie przypuszczenie. Medytacja to nie halucynacje. Medytacja jest stanem bez myśli. Medytacja to relaksacja – żaden stan. Jeżeli odczuwasz formę idola – jest to halucynacja albo imaginacja. Ale halucynacja, imaginacja oraz czynniki psychologiczne różnią się od medytacji. Ponadto obecnie mamy sztuczną medytację. Mamy sztuczne kwiaty, dlaczego nie? Sztuczne uśmiechy, także sztuczna medytacja. Znajdujemy ogłoszenia: „medytacja 20 dni, 250 rupii.” Cóż, zastanawiam się, czy medytacja jest aż tak tania, czy myślicie, że święci są głupcami? Czy nie stać ich na 250 rupii? Dlaczego oni spędzili setki lat, medytując? Naprawdę zrobiliśmy kpiny z religii. Prawdziwa medytacja jest stanem bez myśli. Prawdziwa medytacja jest stanem, w którym nie będziesz mógł powiedzieć, co się wydarzyło. I nie możesz powiedzieć dlaczego. Jeżeli jesteś w stanie powiedzieć, co się wydarzyło, oznacza, że wciąż tu jesteś.
„Proszę pana, w trakcie mojej medytacji jest tak, że siedzę od godziny 5 do 6.” Skąd wiesz, że jest szósta godzina? (śmiech) Patrzysz: 5.25, 5.35, a potem 5.45 (śmiech). Nie może być lepszego żartu niż ten. Skąd wiesz, że jest godzina 6?
Medytacja jest ponad czasem i przestrzenią. Medytacja nie jest ograniczona do jakiegoś miejsca. Niektórzy ludzie mówią: „Jest to pokój puja, gdzie medytuje mój mąż.” Och, a co on robi w innych miejscach? Co on robi w innych miejscach? Niektórzy ludzie mówią: „On wyjdzie ze stanu głębokiej medytacji o godzinie 6.” O.K., on wychodzi o godzinie 6, a co potem robi? Krzyczy na żonę? (śmiech) Ale najpierw zażąda filiżanki gorącej kawy. Musiała to być zatem medytacja kawowa, medytacja o żonie, medytacja o dhobi , ale nie poświęcona Bogu.
Powinniśmy więc zrozumieć i przeanalizować naszą praktykę. Nie potrzebujemy myśleć o żadnym innym dowcipie, wystarczy to, co robimy i co jest bardziej dziwaczne. Jak Baba zauważył dokładnie swego czasu – teiści – wyznawcy Boga, ci, którzy wierzą w Boga odpowiedzialni są za wzrost ateizmu, ponieważ jeżeli nie postępujemy według wskazanych norm, stale wzrasta liczba ateistów. Jest to myśl, nad którą warto się zastanowić. Jeżeli zastanowimy się nad nią, z pewnością uznamy, że jest ona słuszna.
Tak więc, moi przyjaciele, należy przeanalizować religię. Powinniśmy się zastanowić, w jaki sposób praktykujemy i jak prowadzimy nasze codzienne życie. Ile czasu mamy na to, by tracić humor. Człowiek wpada w złość. Czy mogę powiedzieć, że jest to człowiek religijny? Nie! Na pewno nie! Człowiek o cuchnącej zazdrości, dumie, z ego – nie są to cechy człowieka religijnego, wielbiciela. Powinniśmy zatem utworzyć coś takiego jak lista kontrolna podatku dochodowego. Powinniśmy mieć listę kontrolną naszego ego, dumy, popularności, pozycji, luksusów w życiu itp. No już, skontrolujmy jedną cechę po drugiej. Otrzymamy zero, jeżeli będziemy całkowicie uczciwi wobec siebie. Nie musimy pokazywać naszych kalkulacji żadnemu urzędnikowi podatkowemu.
Zatem, moi przyjaciele, akceptacja, totalna akceptacja jest religią, całkowita akceptacja. Przypuśćmy, że masz dobre stanowisko – pamiętaj, że Bóg dał ci je. Przypuśćmy, że nie masz stanowiska, to również dar Boga. Bezwarunkowa, całkowita akceptacja tego, co zostało ci dane, jest poddaniem się. Niektórzy ludzie powiedzą mi; „Proszę pana, poddałem się Bogu. Poddałem się. Jeżeli jeszcze istnieje „ja”, to jakie jest znaczenie poddania się? Po pierwsze, poddaj swoje „ja”, a wówczas nie zostanie nic, co można by oddać. Co masz do oddania? To „ja” musi poddać się, a nie własności albo ciało.
Ktoś powiedział: „Ofiarowałem ciało Bogu.” Ale ty nie jesteś właścicielem ciała, w jaki więc sposób możesz ofiarować cudzą własność. Nie możesz ofiarować własności swego sąsiada, prawda? Spróbuj zrobić to dziś wieczorem! (śmiech) Skoro nie jestem właścicielem swego ciała, skoro nie jestem właścicielem mego umysłu, skoro nie jestem właścicielem swego intelektu, skoro mówię, że poddaję się, to kto jest większym głupcem, nie wiem. Po pierwsze, bądź właścicielem tego, co możesz ofiarować Bogu. Bądź panem zmysłów, bądź panem zmysłu. Opanuj umysł i bądź jego panem; a wówczas taki umysł można podporządkować Bogu.
A jaki jest umysł, który się poddaje? Umysł, który nie ma myśli, który jest wycofany, mana-laya, umysł, który jest unicestwiony, mano-masana, taki umysł nadaje się do tego, by podporządkować go Bogu. Ale nie umysł pełen ego, pompy i małego „ja”.
Szczęśliwy jestem, że jest tu młodzież, szczęśliwy także jestem, że są seniorzy. Jestem bardzo szczęśliwy, że na sali obecni są rozmaici ludzie. Prawdę powiedziawszy, pragnąłem tego, abym mógł rozwijać się, aby pomogło mi to wzrastać i myśleć poważnie o tym, o czym mówię.
Przypomniał mi się piękny epizod z życia Bhagawana Shirdi. Tak się złożyło, że urzędnik podatkowy był wielbicielem Bhagawana Shirdi. Jego brat był urzędnikiem podatkowym w rejonie i często odwiedzał go. Złożyło się tak nieszczęśliwie, że rejonowego urzędnika podatkowego zaczął nękać silny ból brzucha. Walczył z tym bólem. Incydent został opisany we wspomnianej wcześniej książce Osborne`a „Niewiarygodny Sai Baba”. Cierpiący walczył o życie, a ojciec, też urzędnik podatkowy, siedział przy nim i czekał.
W międzyczasie okręgowy urzędnik podatkowy przyjechał z siedziby w sąsiednim okręgu. Spojrzał na cierpiącego. Zapytał; „Co robisz swemu synowi? On cierpi z powodu silnego bólu brzucha, a co ty mu podajesz?”
A ojciec chorego odparł: „Daję mu vibhuthi” Och! Pracownik podatkowy powinien był nie otwierać ust. Ale mimo to zapytał: „Kiedy zostanie wyleczony?” Ojciec chorego odparł; „W ciągu 24 godzin.” I co się stało? Zdrzemnął się on po obfitym posiłku (po takim, jakim spożyliśmy dziś rano).
Gdy leżał w łóżku, nagle Bhagawan Shirdi pojawił się we śnie. Usiadł na jego klatce piersiowej i okładał go z lewa i prawa. Powiedział mu: „Ty głupcze, dlaczego powiedziałeś , że wyleczenie nastąpi w ciągu 24 godzin? Czy uważasz, że potrzebuję aż 24 godzin, aby wyleczyć żołądek twego syna? Bezużyteczny człowiek. Powinieneś był powiedzieć: „Natychmiast!”
Czy czujemy natychmiast dostojną obecność Boga? Czy otrzymujemy natychmiastową odpowiedź od Boga? Taki stan jest świadomością. Taki stan jest medytacją. Taki stan jest pełen modlitwy. To, co rozumiemy przez modlitwę, to nic innego, jak złożenie naszych żądań i próśb.” „Chcę wizę dla najstarszego syna i meesalu (co oznacza „wąsy” w telugu) dla młodszego syna.” (śmiech) Lista nie ma końca mimo wszystko. Ale modlitwa to nie jest składanie żądań i próśb. Modlitwa jest wyrażeniem wdzięczności. Modlitwa to wdzięczność, modlitwa jest dziękczynieniem, modlitwa jest pokutą, modlitwa jest introspekcją samego siebie, jest analizowaniem siebie i oceną samego siebie, ale nie petycją, która zawiera żądania i prośby.
W obecności wszystkich chcę zwrócić waszą uwagę na ten ważny fakt. To Bhagawan Shirdi zaczął wyjaśniać głębię i znaczenie każdego rytuału. Obecnie zaś wszystko odbywa się w znacznie większej skali dzięki Bhagawanowi Sri Sathya Sai Babie. Ktoś powiedział: „Swami, nie mam czasu na medytację. Nie mam czasu na modlitwy. Nie mam czasu na nic, co wobec tego powinienem robić? Gdybyśmy tam byli, gdybyśmy tylko tam byli, odpowiedzielibyśmy: „Nie jesteś religijny, nie nadajesz się.' Taka byłaby nasza ocena, ale Bhagawan nie powiedział w ten sposób.
„Jeżeli wykonujesz starannie swoje obowiązki w imię Boga, wszystko, co robisz, jest medytacją. Wymawianie Jego imienia, gotowanie, pisanie, czytanie, podróżowanie, chodzenie i rozmowa – wszystko to jest medytacją.” Wszystko, co jest całkowitym zapomnieniem o ego - „ja”, jeżeli utożsamiasz się całkowicie, maya vescha mano veeyama (całkowite utożsamienie się z Tamtym) jest tym, co nazywamy medytacją.
Sathya Sai Baba nadał nowy kierunek i nowe znaczenie naszej religii. Religia to nie tylko rytuał w obecności Sathya Sai Baby. Cokolwiek czynimy z miłością, cokolwiek czynimy bezinteresownie, jest świętym rytuałem! Nie ma potrzeby wykonywania wszelkich zewnętrznych praktyk, ponieważ są to tylko symbole. Są to tylko wskazówki. Są one po prostu reprezentatywne w naturze. Można to porównać do kawałka tkaniny, który reprezentuje cały naród, do naszej flagi narodowej. Tak! Flaga narodowa jest kawałkiem tkaniny, symbolizującym cały naród. Ma ona znaczenie wewnętrzne, ma coś, co jest ponad naszym rozumieniem – jest wołaniem z wnętrza.
Ktoś zapytał Swamiego: „Swami, nie słyszę głosu wewnętrznego”. (Niektórzy mówią, że słyszą wewnętrzny głos, a inni słuchają wewnętrznego głosu. Ja nie mam takich doświadczeń.) Baba powiedział mu: „Jesteś zajęty głosem zewnętrznym, jak zatem możesz słyszeć głos wewnętrzny?” (śmiech) Nie możesz słyszeć głosu wewnętrznego, ponieważ jesteś zagłuszony przez głos zewnętrzny.
Tak więc, moi przyjaciele Sai jest Inkarnacją. Awatar Sai posiada wiele wymiarów, co jest największą łaską dla każdego indywidualnie, jako że Jego nauki, procedury i metody dostosowane są do obecnych czasów pełnych wyzwań, co jest naprawdę fantastyczne.
Nie jest to kwestia rozmowy; jest to kwestia świadomości Jaźni. On zawsze mówi nam, abyśmy wnikali jak najdalej w głąb i znaleźli Go w sobie, a nie szukali Go na zewnątrz.
Ktoś powiedział Swamiemu: „Chciałbym się osiedlić tu, w Prashanti Nilayam.”
Czy wiecie, co On odpowiedział? „Gdzie jest Prashanti Nilayam?”
„Swasmi, tu jest Prashanti Nilayam.”
„Nie, nie, nie! Twoje serce to Prashanti Nilayam. Ja jestem w nim, a nie tam.”
I to powinniśmy zrozumieć. Powinniśmy doświadczyć jedności z Nim.
Bhagawan Sri Sathya Sai Baba daje całkowicie nową interpretację oraz nowe kierunki w każdej dziedzinie życia. Aby poczuć Go w trakcie medytacji, aby mówić o Nim jest modlitwą, a praca w Jego imieniu jest służbą. I daje to nam największą radość, największy poziom satysfakcji w naszym życiu. Cokolwiek robicie bez poświecenia, jest bezużyteczne. Wszystko to jest propagandą samego siebie, próżną chwałą. A kiedy mówimy o poświeceniu, co takiego trzeba poświęcić? Musimy poświecić nasz czas, nasze możliwości i naszą inteligencję, a nie stawać się jeszcze bardziej inteligentnymi albo popularnymi, bowiem taka postawa nie jest duchowa.
Bhagwana Sri Sathya Sai Baba jest najlepszym przykładem dla całej ludzkości ze względu na Jego nieutrudzoną pracę przynajmniej od sześćdziesięciu lat, na nie utrudzoną pracę! Wykonał On pracę, która w zwykłym trybie trwałaby ponad 500 lat! Jego praca jest trwała. Sam ustanowił uniwersytet i szpital w maleńkiej wsi, co jest cudem nad cudami, bowiem nie miał żadnego politycznego poparcia, ani niczego innego w tym stylu. Wszystko zrobił Sam.
Puttaparthi była kiedyś wioseczką, zamieszkiwaną przez 100 obywateli, a obecnie jest to wieś globalna! Obecnie jest to międzynarodowe centrum! Tak, dal On Swoje życie, dał Swój czas i dał Swoje możliwości, aby wznieść ludzkość. I jest to najlepszy przykład na to, jak można być religijnym. I jest to jedyny sposób na to, jak być religijnym, poświęcając własne życia, całkowicie utożsamiając się z misją.
Szczęśliwy jestem, że moglem wypowiedzieć powyższe słowa. Będziecie szczęśliwi, znajdując odpowiedzi na wasze pytania. Uprzejmie proszę o przekazanie ich albo zadawanie ich bezpośrednio z miejsca, w którym się znajdujecie. Dziękuję bardzo za wysłuchanie mnie z dużą uwagą. (brawa|
OM
Asato Maa Sad Gamaya
Tamaso Maa Jyotir Gamaya
Mrtyormaa Amrtam Gamaya
Om Samastha Loka Sukhino Bhavantu
Samastha Loka Sukhino Bhavantu
Samastha Loka Sukhino Bhavantu
Om Shanti Shanti Shantihi
Jai Bolo Bhagavan Sri Satya Sai Babaji ki Jai
Jai Bolo Bhagavan Sri Satya Sai Babaji ki Jai
Jai Bolo Bhagavan Sri Satya Sai Babaji ki Jai