Niedzielny wykład prof. Anila Kumara

Pytanie o Jaźń

(część 2)

 

21 lutego 2010 r.

 

OM...OM...OM...

 

Sai Ram,

 

Z czcią u Lotosowych Stóp Bhagawana,

 

Drodzy Bracia i Siostry,

 

ZNAJ RZECZYWISTOŚĆ – A NIE POWŁOKI LUB ZMYSŁY

Uczyliśmy się razem oraz dzieliliśmy się pewnymi ideami i koncepcjami na temat pytania o Jaźń. Podążając w tym samym kierunku, spróbujmy dociec i zbadać inne wymiary tematu.

 

W każdym dyskursie duchowym natrafiamy na pewne popularne wyrazy, jakimi posługują się uczeni, mędrcy i zajmujący się duchowością. Jakich wyrazów oni używają? Pancha karmendriya: pięć zmysłów; pancha jnanendriya - pięć zmysłów poznania; pancha prana: pięć oddechów życia – są to zmysły; pancha kosha – pięć warstw życia.

 

Prócz powyższych wyrazów, uczeni używają również i takich, jak jagrat – stan przebudzenia, swapna – stan snu, sushupthi – stan głębokiego snu, visvudu – stan przebudzenia, thaijasa – stan snu i pragna – stan głębokiego snu.

 

Jaka jest opinia Ramana Maharishi`ego? Co o tym mówi Baba? To proste. Ta dżungla wyrazów i wszystkie te definicje lub też żargon duchowy albo duchowe nazewnictwo nie pomoże ci. Jeżeli zaczniemy czytać je, uczyć się na pamięć oraz powtarzać je na każdej płaszczyźnie, może to dopomóc w uzyskaniu tytułu uczonego; może to pomóc w tym, że ktoś będzie wyglądał jak święty albo człowiek posiadający wiedzę, ale to wszystko! Oto prosty przykład.

 

Jeżeli będziesz wiedział o pięciu zmysłach, co z tego będziesz miał? One już istnieją. Przykład: kiedy myję mopem podłogę i usuwam wszystek kurz, wówczas cała podłoga jest czysta. No chodź, sprzątnij, będziesz miał czystą podłogę.

 

Podobnie, jeżeli wyjdziesz z pięciu zmysłów działania, z pięciu zmysłów poznania, usuniesz pięć powłok, dowiesz się, że jest tam Jaźń, zasadnicza rzeczywistość. Jaka jest przyjemność w poznawaniu całego kurzu? Wszystkiego brudu, jaki usuwasz, nie musisz analizować, ponieważ brud wyrzucasz! Podobnie, rzeczywistość, która jest ponad ciałem, ponad umysłem, ponad zmysłami, ponad pięcioma powłokami, rzeczywistość tę trzeba poznać i doświadczyć jej, a nie powłoki lub zmysły. Są one bowiem jak brud. Analiza brudu nie pomoże ci.

 

 

Ten, kto doświadcza swojej prawdziwej Jaźni, jest człowiekiem mądrości

 

Podobnie, analiza wspomnianych wyrazów, dokładne rozumienie żargonu sanskryckiego. Mantr i wszystkiego innego uczyni z ciebie uczonego, człowieka szanowanego, ale nie człowieka zrealizowanego , nie człowieka oświeconego.

 

Kto jest więc człowiekiem oświeconym, człowiekiem zrealizowanym lub człowiekiem duchowym? Nie uczony, nie człowiek posiadający wiedzę.  Ten, kto doświadcza rzeczywistości, ten, kto jest w rzeczywistości, ten, kto poznał i doświadczył swojej prawdziwej Jaźni, kosmicznej Jaźni, powszechnej Jaźni, Boskości, Atmy, tylko ten jest prawdziwie mądrym człowiekiem, prawdziwie duchowym człowiekiem, ale niekoniecznie uczonym. Tak zostało powiedziane.

 

Atma jest synonimem wyzwolenia

Niektórzy ludzie pójdą do Swamiego i powiedzą: „Swami, chcę wyzwolenia.” A Swami uśmiecha się wówczas i mówi: „Ty chcesz wyzwolenia! Rozumiem! Gdzie ono jest? Kupimy je w markecie. Tam sprzedają wyzwolenie. W jakim sklepie je sprzedają? Pójdź tam i kup sobie.” Moi przyjaciele, jesteśmy niemądrzy, przedkładając takie prośby: „Ja chcę wyzwolenia!”

 

Gdzie jest wyzwolenie? Czy chcecie wyzwolenia dla ciała? Trzeba będzie je porzucić tego lub innego dnia. Ciało cię zostawi, chociaż ty nie chcesz go zostawić. Chcesz żyć w ciele, nie chcesz opuszczać ciała. Ale nie możesz! Ciało ciebie zostawi. Musi być ono zostawione w związku z narodzinami i śmiercią, wzrostem i niszczeniem – są to cechy typowe dla ciała. Jak więc możesz oczekiwać wyzwolenia dla ciała, które ma być zostawione lub porzucone?

 

Następnie  chcesz wyzwolenia dla umysłu. Nie! Umysł jest mieszaniną myśli. Mimo twoich wielokrotnych wysiłków, myśli przybywają i odchodzą jak na lotnisku w Hong Kongu lub w Nowym Jorku – tak są ruchliwe! Umysł to targowisko! Chcesz wyzwolenia dla umysłu, który jest zawsze niespokojny, który nie jest prawdziwy, który znika w głębokim śnie. Dlaczego? Ciało jest fizyczne, a ty chcesz wyzwolenia dla ciała, które na pewno umrze. Umysł jest subtelny, a ty chcesz wyzwolenia dla umysłu. Nie!  Dlatego, że jedno i drugie nie istnieje w głębokim śnie! Kto wobec tego w tobie chce wyzwolenia? Czy twoje ciało? Czy twój umysł? Kto chce wyzwolenia?

 

Możesz powiedzieć: „Swami, moja Jaźń chce wyzwolenia.”

 

„Jaka Jaźń?”

 

Prawdziwa Jaźń, Swami.”

 

„Czym jest prawdziwa Jaźń?”

 

„Moja Atma, Swami!”

 

Ale ona jest już wyzwolona! Atma to synonim wyzwolenia. Ona nie musi być wyzwalana. Myślicie, że jest ona w związku? Dlaczego? Ze względu na fałszywe „ja”, ze względu na zewnętrzne „ja”, ze względu na czasowe „ja”, ze względu na umysł, myślisz, że jesteś w związku!  Nie!

 

Prawdziwa Jaźń już jest wyzwolona! Nie musisz prosić o wyzwolenie, ponieważ już jesteś wyzwolony. To, co masz zrobić, to być tego świadomym. Oczekuje się, że będziesz to wiedział. I to powiedział Bhagawan w tym kontekście.

 

 

Jaźń nie manifestuje się – ona zawsze jest

Niektórzy ludzie używają takiego wyrazu; sakshathakara. Sakshathakara znaczy „manifestacja”. Niektórzy ludzie mówią: „Jaźń zamanifestowała się. Widziałem manifestację Jaźni.” To jest niewłaściwe. Dlaczego? Bo tylko Jaźń istnieje.

 

Prosty przykład: Ja jestem Anil Kumar. Gdybym powiedział, że Anil Kumar zamanifestował się przede mną, cóż, pomyślelibyście, że jestem szalonym człowiekiem, że oszalałem, ponieważ nie mogę się zamanifestować samemu sobie. Ja jestem tym Anilem Kumarem. Jak może Anil Kumar zamanifestować się tutaj? Jestem tutaj. Jak mogę się zamanifestować?

 

Podobnie, Jaźń czyli Atma jest jedyną rzeczywistością. Wszystko pozostałe to wasza wyobraźnia. Wszystko pozostałe jest złudne, wszystko pozostałe jest iluzją. Jest to złudzenie. Nie jest to prawdziwe, jest to złudne. Jaźń jest prawdziwa, Atma jest prawdziwa. Jest ona wieczna. Zatem stwierdzenie, że „Jaźń manifestuje się”, jest dziwne. Nie ma ono znaczenia.

 

Rodzi się zatem inne pytanie: czym jest Atma?  Niektórzy mówią: „Proszę pana, wiedza jest Jaźnią, mądrość jest Jaźnią. Jnanam (wiedza) jest Brahmanem, Jaźnią.” Tak oni mówią. To również jest niewłaściwe.

 

Jaźń jest ponad wiedzą i ignorancją

Inny prosty przykład: Znam ten papier i wiem, że to plik. Wiem, że ta rzecz to nie papier, ale, że jest to plik. Wiem wobec tego, czym to jest, a czym nie jest. To nie jest krzesło, to nie jest stół. Jest to tylko kawałek papieru, Co wiem wobec tego? Wiem, co to jest. I wiem także, czym to nie jest. Wiedzieć zatem, co to jest to jest jnana czyli wiedza; a jeżeli nie wiesz, jest to ignorancja.

 

Przykład: Gdybyście zapytali mnie: „Panie Anil Kumar, czy zna pan fizykę? Nie znam. Wiem, że nie znam fizyki. Wiem, że nie wiem zbyt wiele o komputerach. I jest to moja ignorancja. Jednak znam botanikę, ponieważ jestem botanikiem; jestem profesorem botaniki. I jest to wiedza. I jaki jestem teraz? Jestem kombinacją jednego i drugiego. Jestem kombinacją wiedzy i ignorancji. Wiem, że nie wiem wszystkiego. To czego nie wiem, jest ignorancją; znam jednak pewne rzeczy i jest to wiedza. I kim jestem teraz? Kombinacją wiedzy i ignorancji. I jest to zwykła jaźń.

 

Ale Jaźń prawdziwa jest ponad wiedzą i ignorancją. Ona wie czym jest. I jest to świadomość; jest to transcendentalne. I tym jest najwyższa Jaźń czyli Atma.

 

Rytuały są religijne, nie duchowe

Z kolei niektórzy ludzie pytają mnie, jak powinni medytować. Na przykład, jeżeli weźmiecie talizman, którym jest japamala, pytają, jak powinienem obracać koraliki? Do przodu czy do tyłu? Pytają również o inne rzeczy takie, jak: ile razy powinienem pisać: „Sai Ram, Sai Ram” i tak dalej.

 

Moi przyjaciele, jeżeli stawiacie pytanie: „Jak długo powinienem medytować?” - to pytające „ja” jest złudne, jest ono iluzoryczne. Innymi słowy, cokolwiek robisz, czyni to umysł. Złudne „ja” to jest umysł czyli ego. Pytania takie pochodzą od złudnego „ja” czyli umysłu.  Jak powinienem czcić? Kwiatami jaśminu czy różami? I znów jest to złudne „ja”.

Tak więc, moi przyjaciele, wszystko, co chcemy zrobić, wszelkie rytuały, wykonywane w imię religii, czynione są przez umysł. Oznacza to, że wszystko to robi złudne „ja”. Rytuały te nie stanowią praktyki duchowej w sensie prawidłowym. W sensie prawidłowym są one religijne, ale nie duchowe.

 

Pytanie o Jaźń jest prawdziwą praktyką duchową

Jaka jest prawdziwa praktyka duchowa? Pytanie o Jaźń! Pytanie o Jaźń jest prawdziwą praktyka duchową. Wszystko pozostałe to rytuały religijne. O tym chciałem was tu poinformować.

 

Prawdę mówiąc, czym jest to, co widzi? Czym jest to, co słyszy? Czym jest zmysł dotyku? Innymi słowy, jak odbierasz impulsy? Jak odbierasz bodźce zewnętrzne takie, jak dźwięk, zapach, dotyk lub obraz? Jak dowiadujesz się o tych bodźcach?

 

Mówimy, że odbieramy wszystko za pomocą zmysłów. Nie, nie, z pewnością nie! To umysł widzi za pomocą oczu, to umysł słyszy za pomocą uszu; to umysł czuje dotyk przez skórę i to umysł czuje zapach przez nozdrza. Wszystkie zmysły są efektywne i reagują na bodźce zewnętrzne dzięki ustawicznemu monitorowaniu  i działaniu umysłu. Musimy zatem zrozumieć, że to umysł monitoruje i panuje nad wszystkimi zmysłami.

 

Świadomość jest tylko świadkiem

Pojawia się więc pytanie: co ze świadomością, Atmą wewnątrz, o której mówiliśmy tak dużo? Odpowiedź jest całkiem prosta. Świadomość jest tylko świadkiem. Nie jest ona aktywna, ani pasywna; ona nie słucha, ani nie jest cicho. Jest ona tylko świadkiem tego, co dzieje się na zewnątrz. Musimy to zrozumieć. Zatem, moi przyjaciele, wszystko to jest efektem postępowania umysłu oraz jego potencjału, co manifestuje się w postaci różnych form ludzkiego działania.

 

Chciałbym również zwrócić waszą uwagę na inną kwestię. Mówiłem wam przed chwilą o trzech różnych stanach świadomości: stanie przebudzenia, stanie snu oraz stanie głębokiego snu. Pamiętam też, że powiedziałem, iż w stanie głębokiego snu ciało jest całkowicie nieaktywne, nieprzytomne, leży na łóżku. Umysł jest pasywny, cichy, nieaktywny. To tylko świadomość pozostaje wiecznym świadkiem. Zatem, kiedy wstajemy rano po głębokim śnie, mówimy, że czujemy się odświeżeni i aktywni. Jest to ekspresja stanu błogości.

 

Chcę powiedzieć, że głęboki sen jest naturalnym doświadczeniem każdego. Możesz być w dowolnym kraju, możesz być uczonym, naukowcem, biznesmenem albo analfabetą, mającym pracę albo bezrobotnym, mężczyzną lub kobietą, starym lub młodym. Wszyscy doświadczamy stanu głębokiego snu w sposób naturalny, bez żadnego wysiłku. Nie ma to nic wspólnego z doświadczeniem duchowym.

 

Jeżeli jesteś zmęczony po długiej, całodziennej pracy, fizyczne wyczerpanie oraz napięcie umysłowe zaprowadzą cię naturalnie do łóżka i wejdziesz w stan głębokiego snu. Jest to proces naturalny, naturalna sekwencja zdarzeń. Nie wiąże się to z żadnym osiągnięciem; nie jest to duchowe, a jeszcze w mniejszym stopniu jest to związane z urzeczywistnieniem.

 

Thuriya – doświadczenie stanu błogości

To, o czym chciałem wam powiedzieć, jest, że jeżeli doświadczenie głębokiego snu ma miejsce tutaj i teraz, w stanie przebudzenia – innymi słowy, jeżeli stan błogości jest doświadczany teraz, kiedy jesteś przebudzony – nazywa się to samadhi czyli jedność z Boskością. I jest to urzeczywistnienie czyli thuriya, co oznacza ostateczny, blogi stan doświadczony w stanie przebudzenia. I na tym polega rzecz.

 

To, czego się doświadcza w naturalnym, głębokim śnie, jest doświadczane w stanie przebudzenia poprzez wycofanie umysłu. Poprzez wejście w ten stan bez myśli, doświadczasz ostatecznego – tego, co nazywamy thuriya, co jest synonimem Atmy czyli świadomości. I jest to doświadczenie, którego każdy z nas powinien spróbować i dążyć do osiągnięcia tego celu.

 

Wycofaj umysł i pozostań świadkiem

Jak osiągnąć błogość w stanie przebudzenia? Jak uzyskać doświadczenie głębokiego snu w stanie przebudzenia? Możliwe to będzie tylko poprzez wycofanie myśli, wycofanie umysłu i pozostanie świadkiem własnych myśli. Jeżeli będziesz świadkiem własnych myśli, one przepadną, znikną. Wówczas umysł stanie się pusty i będzie to stan błogości.

 

Jaki jest zatem ostateczny cel życia? Jaka jest moja rzeczywistość? Mimo wszystko mogę czuć, że moja rzeczywistość tkwi w mojej osobowości – moim wzroście, masie mego ciała, moim wyglądzie, stanie umysłowym, intelekcie lub pojmowaniu. Czy tym jestem? Ale tak nie jest, moi przyjaciele.

 

Celem życia jest poznanie prawdziwej Jaźni

Rzeczywistość polega na poznaniu twojej prawdziwej Jaźni. Taki jest cel życia. Żadne zwierzę nie wie, co to jest. Żadne drzewo nie wie, co to jest. Żadne inne stworzenie w tym stworzeniu nigdy nie zna swojej własnej tożsamości czyli rzeczywistości. Jedynie ludzka istota może poznać prawdziwą Jaźń, rzeczywistość. Jeżeli nie zostanie ona poznana oznacza, że całe życie upłynęło niewłaściwie i że złota okazja bycia istotą ludzką nie została odpowiednio wykorzystana. Wielkie błogosławieństwo, jakim jest ludzkie życie, udzielone nam, jest po prostu marnowane, jest to jak rzucanie pereł przed wieprze.

 

 

Obowiązkiem człowieka jest doświadczyć świadomości transcendentalnej

Nie marnujmy okazji, jaką jest ludzkie życie. I tym jest wezwanie, aby powiedzieć wam, w jakim celu dopytujemy o Jaźń – by poznać swoją Jaźń, twoją rzeczywistość. Jesteś świadomością, jesteś świadkiem, a w żadnym wypadku nie jesteś ciałem i umysłem. Prawdę mówiąc, naszym obowiązkiem i jest naszą odpowiedzialnością praca w tym kierunku, aby doświadczyć transcendentalnej świadomości czyli Atmy. Jest to nasz obowiązek jako istot ludzkich.

 

Życie jest po to, by się śmiać, a nie płakać

Wszystkie inne obowiązki są po to „aby żyć”, ale podstawowy obowiązek jest dla „życia”. W przeciwnym razie będziemy mogli powiedzieć, że nie wykonaliśmy naszego podstawowego obowiązku! Prawdę mówiąc, poznajmy jedną istotną rzecz. Kiedy rozmawiacie z kimkolwiek – nikt nie wydaje się być usatysfakcjonowany. Nikt nie wydaje się być całkowicie szczęśliwy. Każdy na coś narzeka, czegoś żałuje lub odczuwa skruchę. To lub tamto zaśmieca umysł każdego. Życie ludzi nie jest szczęśliwe. Nie cieszymy się naszym życiem. Nie spędzamy naszego życia w błogości, jak to być powinno. A życie jest po to, aby się śmiać, a nie płakać. Życie zostało nam dane po to, abyśmy mogli tańczyć i świętować. Nie powinniśmy być w stanie smutku i zmartwienia.

 

Nieświadomość jest powodem braku radości w nas

Dlaczego? Po co w ogóle zmartwienie? Dlaczego istnieje smutek? Dlaczego ludzie są zmartwieni? Dlaczego jest zbyt wiele niepokoju? Dlaczego? Jest tak wiele stresu i napięcia. Dlaczego? Gdybyśmy to zbadali, zrozumielibyśmy. Jest to z powodu braku świadomości! Nie jestem świadom tego, skąd jestem! Nie wiem, kim jestem. Zatem moja ignorancja czyli maya lub iluzja, moja fałszywa tożsamość czyli brak świadomości jest powodem mojego smutku lub zmartwienia w życiu.

 

Gdybym był świadomy swojej rzeczywistości, tego, że jestem świadomością, wiecznym świadkiem, który jest nieśmiertelny, bez skazy, nie zanieczyszczony, bez początku i bez końca, byłbym tylko w błogości, byłbym tylko szczęśliwy. Ani śladu smutku, żadnej szansy na zmartwienie! Powinniśmy więc poznać sekret błogości.

 

Tajemnicą błogości jest świadomość

Jaka jest więc tajemnica błogości? Świadomość rzeczywistości! Świadomość prowadzi cię do szczęścia; brak świadomości ściąga cię do niedoli. Moglibyście zapytać: „Świadomość lub nieświadomość czego?” Twojej rzeczywistości, twojej prawdziwej Jaźni czyli świadomości.

 

Prawdę powiedziawszy, nawet mimo moich wszelkich dokonań, wszelkiej własności, rzeczy osobistego użytku, ekstrawagancji, wszelkich pokrewieństw i kontaktów....mimo wszystko coś jest źle. Wciąż odczuwamy niedolę i dlatego pytamy: „Dlaczego tak jest?” Niektórzy ludzie mówią: „To jest mój los, to jest moje przeznaczenie.”

 

dehanhimana – identyfikacja z ciałem

„Przeznaczenie, które jest z góry zaplanowane, los, którego nie da się uniknąć – to jest powód mojego cierpienia' – mówią.

 

Moi przyjaciele, mylicie się. Nie wińcie przeznaczenia. Nie uciekajcie w imię przeznaczenia. Nie, nie! Wszystko spoczywa w waszej świadomości, wszystko skupia się na Jaźni. Jeżeli skupisz się na Jaźni, na rzeczywistości, wszystko inne zniknie. Wówczas nie będzie istniała kwestia przeznaczenia i kwestia losu, ponieważ przeznaczenie i los odnoszą się do umysłu; a rzeczywistość jest ponad umysłem. Pytanie o Jaźń jest obowiązkowe dla każdego – a przede wszystkim dla poszukiwacza i aspiranta duchowego duchowego.

 

W życiu mamy przyjaciół i  również wrogów. Mogę powiedzieć, że on jest moim wrogiem albo moim przyjacielem. Jesteś więc akceptowany przez nielicznych, a odrzucany przez wielu. Ty też lubisz kilka osób, a nie lubisz wiele. Ta rozbieżność, to rozróżnianie, to czynienie różnicy, ta demarkacja jest powodem umysłowego niepokoju.

 

Kiedy spotykam przyjaciela, jestem radosny. A jeżeli spotykam osobę, której nie lubię, wroga, jestem bardzo nieszczęśliwy i poruszony. Jaka jest przyczyna przyjaźni? Jaki jest powód wrogości? Czy kiedykolwiek analizowaliście to?

 

„Uważam, że powodem mojej przyjaźni jest posiadanie podobnych poglądów, podobnych pojęć, jakie ma druga osoba, podobna grupa wiekowa i ten sam zawód.” Nonsens! Czy chcecie powiedzieć, że ludzie w waszej grupie wiekowej są samymi przyjaciółmi? Nie! Czy wszyscy ludzie, mający taki sam zawód, są przyjaciółmi? Nie! Zatem tak zwani przyjaciele nie są przyjaciółmi ze względu na tę samą grupę wiekową, ten sam zawód albo podobny sposób myślenia. Nie! Jest w tym coś innego.

 

Mówisz, że ten a ten jest wrogiem. Dlaczego? 'nasze poglądy różnią się. Jesteśmy z różnych pokoleń, jesteśmy różnej narodowości i mamy odmienne ideologie.” Nie! To również jest nieprawda.

 

Tak więc przyjaciel czy wróg to efekt identyfikowania się z ciałem. Utożsamiasz się ze swoim ciałem. Jeżeli myślisz, że jesteś ciałem, na pewno będziesz miał tych, których lubisz i nie lubisz, przyjaciół i animozje. Zatem ten rodzaj dualistycznych związków, jakie posiadam – pozytywne lub negatywne grupy ludzi – wszystko to mój wyrób. Jest to utożsamianie się z moim ciałem czyli dehabhimana. Deha – znaczy ciało, podczas gdy abhimana znaczy utożsamianie się. I to jest powód tego wszystkiego. Nie możemy winić nikogo z zewnątrz.

 

Ekoham nahushyam – Jeden w wielu

Prawdę powiedziawszy, zapytajcie siebie, czy jest ktoś, kogo mam lubić i czy jest ktoś inny, kogo mam nienawidzić. Bóg jest jeden. Ten sam Bóg jest w każdym. Jak można powiedzieć, że ja lubię go albo, że ja go nie lubię, skoro ten sam Bóg jest w każdym? Bóg jest Jeden bez drugiego. Nie ma więc nikogo innego, kogo można lubić lub nie lubić. Was jest wiele. Manifestujecie się jako wielu. Pojedyncza Jaźń zamanifestowała się, zakwitła jako wiele, tak samo, jak widzicie swoje odbicie w wielu lustrach wokół. Widzicie tę samą Jaźń we wszystkich. Nie ma drugiej. A skoro nie ma drugiej, a tylko jedna, jest to Ekoham Bahuxhyam – Jeden staje się wieloma. Jeżeli ktoś tego doświadczy, nie będzie przyjaciela ani wroga. I w tym jest tajemnica.

 

Jaka jest prawdziwa wiedza?

Moi przyjaciele, chcę wam powiedzieć o jeszcze jednej błędnej nazwie czyli niewłaściwej koncepcji. Mówimy, że ten a ten jest człowiekiem wykształconym, człowiekiem, posiadającym wiedzę, człowiekiem szanowanym, człowiekiem oczytanym. Moje pytanie: co jest prawdziwą wiedzą? Jaka jest prawidłowa wiedza? Czy jest to nagromadzenie informacji? Nie! Czy jest to pamięć? Nie! Czy jest to podsumowanie? Nie! Czy jest to zdolność komunikowania się? Nie! Wobec tego, czym jest prawdziwa wiedza?

 

Nie jest niczym z powyższych! Prawdziwa wiedza jest tym, co pomoże ci pozbyć się utożsamiania z ciałem. Jeżeli twoja wiedza pomoże ci wyjść z utożsamiania się z ciałem, możesz powiedzieć, że jest to prawdziwa wiedza. Z drugiej strony - wiedza książkowa, wiedza świecka, wiedza nagromadzona, informacje technologiczne – żadna z nich nie ma nic wspólnego z wiedzą duchową.

 

Cel prawdziwej wiedzy

Pierwszym celem prawdziwej wiedzy jest rezygnacja z utożsamiania się z ciałem.

 

Drugim celem prawdziwej wiedzy jest poznanie rzeczywistości, poznanie prawdziwej Jaźni, świadomości. I jest to drugi cel prawdziwej wiedzy.

 

I po trzecie – kiedy wiesz, że jesteś prawdziwą Jaźnią, twój związek z całym światem, twoje kontakty z całym światem powinny mieć miejsce z punktu widzenia najwyższej Jaźni.

 

Jeżeli wiesz, że jesteś Jaźnią w każdym, kogo widzisz – tą samą Jaźnią i niczym więcej niż to – wiedza ta powinna ci pomóc w doświadczeniu tego, bo w przeciwnym razie będzie to tylko wiedza ze zbioru książek przeczytanych z próżności, by zwiększyć swoje ego, co nie służy duchowemu doświadczeniu.

 

A teraz już wiem, czym jest prawdziwa Jaźń. Zrozumiałem, że jest to mój obowiązek. Zrozumiałem, że jest to jedyny cel ludzkiego życia i zrozumiałem też, że prawdziwą praktyką duchową czyli sadhaną jest poznanie i doświadczenie Jaźni.

 

Jak długo mam stosować swoją sadhanę czyli praktykę duchową?

Pojawia się kolejne pytanie: jak długo mam stosować moją sadhanę czyli praktykę duchową? Czy ktoś może powiedzieć, jak długo? Czy ktoś to może powiedzieć? Jak długo to potrwa? Jak długo mam stosować swoją sadhanę?

 

Pierwsza kwestia to taka, że powinienem kontynuować sadhanę czyli praktykę duchową do tego momentu, póki nie stanę się świadomy, że różnię się od ciała i że moje ciało różni się ode mnie. Jestem właścicielem ciała, ale nie jestem ciałem. Jestem właścicielem samochodu, jestem właścicielem domu albo jestem właścicielem farmy. Podobnie, jestem właścicielem ciała, ale nie jestem ciałem. I jest to pierwszy krok do urzeczywistnienia.

 

Druga rzecz: trzeba kontynuować póki nie będę mieć świadomości, że będę istnieć nawet po mojej śmierci. Mogę opuścić ciało, ale wciąż istnieję. Istnieję jako świadomość. Odpada jedynie moje ciało. Póki nie zostanie to wbite nam do głowy, póki fakt ten nie zostanie utwierdzony, powinniśmy kontynuować sadhanę.

 

Przywiązanie do ciała uczyni ciebie nieszczęśliwym

Trzecia rzecz:: nie wystarczy wiedzieć, że różnię się od ciała. Znacznie ważniejsze jest odstąpić od utożsamiania się z nim czyli od przywiązania. Dlaczego? Ponieważ są ludzie, którzy bardzo niepokoją się o swoje ciało.

 

Jeżeli nieznacznie wzrośnie im ciśnienie, robią z tego temat międzynarodowy! Jeżeli nieznacznie wzrośnie u nich poziom cukru, staje się to tematem globalnym! Co to wszystko ma znaczyć? Cóż, ciśnienie krwi może być wysokie lub niskie, poziom cukru może być wysoki lub niski. Wówczas podejmujesz odpowiednie kroki, aby wszystko doprowadzić do normy. Nie musisz tego rozgłaszać i robić wielki szum w związku z tym albo tworzyć scenę tragiczno-melancholijną w otoczeniu. Nie! Ciało jest zdrowe, ale to samo ciało może być niezdrowe. To samo ciało jest aktywne, podczas gdy później będzie ono nieaktywne. Zaakceptuj to. Nie rób z tego problemu. Bądź przygotowany na to, aby zaakceptować i zachowuj się tak, abyś był normalny. I to wszystko. Ale nie przywiązuj się do ciała.

 

Bóg jest bez czasu

Jeżeli chcesz mieć duchowy postęp, powinieneś również uważać na inną rzecz. „Jak długo mam kontynuować sadhanę?” To twoje pytanie. Co przez nie rozumiesz? Czy masz na myśli czas? Godzinę,. Dwie godziny, miesiąc, rok? Masz na myśli czas trwania?

 

Prawdę mówiąc, moi przyjaciele, dla waszej informacji: nie istnieje taka rzecz jak czas na sadhanę. Umysł jest czasem. Czas jest umysłem. Nie przejmuj się więc swoim zegarkiem czyli czasem. Jak długo mam pytać o Jaźń? Jak długo mam medytować? Nie!

 

Czas jest po prostu umysłem. A kiedy jesteś ponad czasem, wkroczyłeś w wymiar ponadczasowy. Bóg jest bez czasu. A ty wkroczyłeś w tę sferę; wkroczyłeś w sferę Boskości, która jest ponad czasem i przestrzenią. Musicie to zrozumieć.

 

Zaleta i grzech są odbiciem umysłu

Myślę, że mówiłem już, iż niektórzy potępiają siebie. „Jestem grzesznikiem, Cóż, czy kwalifikuję się do wyzwolenia? Czy jestem wystarczająco kompetentny, aby uzyskać świadomość? Nie, moi przyjaciele, nie ma tutaj grzeszników; ani człowieka zalet. Zaleta lub grzech są tym samym, ponieważ to, co jest zaletą w pewnym czasie, później jest grzechem. Grzech w jednej chwili, jest zaletą później. Czym jest więc zaleta, a czym jest grzech? Są one odbiciem umysłu.

 

Rzeczywistość jest ponad umysłem, dlaczego zatem myślicie: „Jestem grzesznikiem i dlatego nie nadaję się?” Nie! Potępianie siebie jest tak samo złe, jak chwalenie się. Chwalenie się jest tak samo złe, jak potępianie siebie. Nie! Nie musisz negować siebie. Nie musisz osądzać siebie. Nie czuj, że jesteś grzesznikiem. Nie! Wszystko to bierze się z dualizmu – dualistyczny umysł sprawia, że masz uczucie potępiania siebie. Chodź, podnieś się! Bądź nie dualistyczny!

 

 

Jeeva, jagat i jadgeeshwara

Gdybyś poszedł do mistrza duchowego, powie on, że istnieją trzy elementy: pierwszy – jeeva, osoba indywidualna; drugi – jagat czyli uniwersum i trzeci – Jagadeeshwara – Bóg Wszechmocny.

 

Jeeva, jagat, Jagadeeshwara: osoba indywidualna, uniwersum i Bóg. Naucza się o owych trzech elementach czyli składnikach, ale pojawia się pewien kłopot czyli zamieszanie. Mimo iż mogą być trzy czynniki, jednak po zastanowieniu się zrozumiecie, że wszystkie oparte są na jednym. Jeeva czyli osoba indywidualna, jagat czyli uniwersum lub prapancha i Jagadeeshwara czyli Bóg – wszystkie trzy są tylko jednym. To tylko umysł czyni rozróżnienia.

 

Stwórcą jest Bóg, a Jego stworzenie to uniwersum. Stwórca jest Bogiem, Jagadeeshwara, podczas gdy stworzenie to świat czyli jagat. Tak więc odbiciem Jagadeeshwara jest jagat. Odbiciem Boga jest Natura. Kim więc jesteście? Jesteście świadkiem. Tak więc tylko wtedy, kiedy aham czyli umysł wkracza, wówczas istnieją owe trzy czynniki; jeeva, jagat i Jagadeeshwara.

 

Osoba indywidualna, uniwersum i Bóg łączą się, gdy znika umysł

Kiedy umysł znika, kiedy więc jesteś bez myśli, wszystkie powyższe czynniki stanowią jedno. Jest to ważna kwestia w pytaniu o Jaźń. Wspomniane trzy czynniki istnieją tylko wtedy, kiedy umysł jest aktywny i dominujący. Ale jeżeli umysł jest wycofany, jeżeli umysł jest nieaktywny, nie istnieją owe czynniki – jest tylko jeden.

 

Prawdę mówiąc, skoro Bóg jest w tobie, dlaczego wychodzisz na zewnątrz, aby szukać Go? Czy nie jest to niemądre? Postawmy takie pytanie. Zatem Biblia powiada: „Jam jest tym, kim jestem.” Oznacza to: „Ja jestem świadomością.” I jest to jedna rzecz. Tak więc, moi przyjaciele, jaka jest prawdziwa kwalifikacja? Kto posiada uprawnienia, aby mieć tę świadomość. Kto jest odpowiedni?

 

Uprawnienia: jak dalece jesteś zainteresowany, by poznać rzeczywistość?

Niektórzy ludzie mówią: „Nie osiągnąłem tego etapu.” Kto osiąga? Jaki to etap? Nie, nie, nie moi przyjaciele. Zapytaj o Jaźń. No już, zapytaj o swoją Jaźń, poznaj swoją Jaźń, zapytaj siebie. Stopniowo dowiesz się, że nie jesteś ciałem, nie jesteś umysłem, ale że jesteś świadomością.

 

Tak więc uprawnienie nie zależy od wieku, kwalifikacji lub też pochodzenia. Nie! Uprawnienie zależy od ducha dociekania – jak dalece jesteś zainteresowany swoją własną rzeczywistością. Tylko to jest ważne, nic innego!

 

Baba często powiada: „Chętnie chcesz się dowiedzieć, kim on albo ona jest. Ale ty kim jesteś? Nie wiesz! Ty nie wiesz! Widzisz, znasz każdego, ale nie znasz siebie!”

 

Kto jest zatem człowiekiem wykształconym? Kto jest człowiekiem mądrości? Tak więc jnani czyli człowiekiem mądrości jest ten, kto zna prawdziwą Jaźń.

 

Kończymy tę część wykładu na temat pytania o Jaźń i spotkamy się znowu.

 

Sai Ram.

 

Om . . . Om . . .Om

Asato Maa Sadgamaya

Tamaso Maa Jyotirgamaya

Mrityormaa Amrithamgamaya

 Om Shanti Shanti Shanti

 Jai Bolo Bhagavan Sri Sathya Sai Babaji ki Jai!

Jai Bolo Bhagavan Sri Sathya Sai Babaji ki Jai!

 Jai Bolo Bhagavan Sri Sathya Sai Babaji ki Jai!